Analiza statystyczno-wykresowa dzisiejszego parkrun

Muszę przyznać, że dzisiaj Robert z Markiem  ekspresowo się spisali z analizą, więc ją od razu zamieszczam, żeby nie było, ze jestem moc opóźniająca

W tym tygodniu, bez zbędnych opóźnień, przechodzę analizy mojego ulubionego cotygodniowego biegu. Jest ona połączona z wykresami, które przesłał Marek.

Tym razem frekwencja na parkrun była na tle ostatnich tygodni na przeciętnym poziomie godności utrzymana, w dodatku na trochę niższym, aniżeli w zeszłym tygodniu. Powoli można ponarzekać. W sumie pobiegło 100 osób,

Czytaj Dalej ->

Bieganie to piękny sport

Może ktoś powiedzieć, że mój dzisiejszy tytuł jest wyświechtany, wszystkim znany i nic nowego nie wprowadzający do tematu. Ale chciałem dzisiaj spojrzeć od strony biegacza w czasie biegu obserwującego innych biegających. Ale od początku Wczoraj zgodnie z planem udałem się na Maltę by zmierzyć się z górkami koło Malta Ski. Kierując się w stronę osiedla Rusa, a potem biegnąc na Maltę i w końcu na niej śmigając biegając od górki do górki, mijałem po drodze dziesiątki biegaczy obojga płci. I muszę przyznać, że

Czytaj Dalej ->

Pływająca zmiana tematu

Jednak jeszcze na chwilę chciałem wrócić do Szczecinka. Jednak tym razem nie w biegowych klimatach. W czasie takiego wyjazdu czasem udaje się spotkać kogoś, kto posiada pasję, a jakiej nawet nam się nie śniło. Nocowałem w hoteliku, czy może raczej na prywatnych kwaterach, których właściciel oprócz działania w branży noclegowej posiadał warsztat, czy może małą fabryczkę robiącą podzespoły do katamaranów. Pan Piotr wraz z pracownikami wykonuje cały osprzęt, który następnie wysyła do Niemiec, gdzie następuje złożenie

Czytaj Dalej ->

Maraton “w chodzonego” szybszy niż ” w bieganego”

Na początku jak zawsze w tym miejscu, więc wiadomo w czym rzecz. Robercie wcześniej i później poznany, co do interpretacji zdarzeń historycznych, teraz patrząc z perspektywy tego, co się wydarzyło po Bitwie Wiedeńskiej, nasz udział w tej wyprawie możemy określić jako głupotę. Ale wczujmy się w skórę naszego ówczesnego władcy. Wreszcie miał okazję “dokopać” wiecznemu najeźdźcy nie na naszym terenie, gdzie znowu morze, czy wręcz ocean ognia i krwi przez nasze wsie i osady by się przetoczył, tylko na obcym

Czytaj Dalej ->

Niedzielne przesłanie biegacza amatora

Robercie nie chcę wracać do komentarza, gdyż to jest niepotrzebne nakręcanie się wzajemne, co nic dobrego nikomu nie przyniesie. Ty masz swoje racje, ja mam swoje i niech każdy działa jak mu jego nakazują. Co do wyjazdu do Szczecinka, to planowałem dzisiaj wieczorem, ale coś mi wypadło i nie ma opcji, bym dzisiaj ruszył. No jest faktycznie możliwość, jutro wcześnie rano z Poznania wyruszyć. Z racji, że na biegi nie lubię jeździć samochodem, jak zerknąłem rozsądny pociąg do Szczecinka wyjeżdża o 5.26 i jestem na miejscu

Czytaj Dalej ->

Patriotyczne bieganie – nasza narodowa demonstracja

Na początku jak zwykle w tym miejscu, kiedy jest ku temu okazja. Robercie dłużej znany z Runamageddonem to pojechałeś, znaczy się pobiegłeś, ja nie wiem, czy się poważę. Co do Biegu Powstania Wielkopolskiego, to przedstawię moje kontrargumenty w dalszej części mojego wpisu. Powiem Tobie tak, jeżeli chcesz się zaangażować, to zapraszam do pomocy w organizacji oficjalnego Biegu Powstania. W przyszłym tygodniu we wtorek mam z organizatorami spotkanie, jak będziesz miał chwilę, to zapraszam. Pimpf masz rację, że trudno połączyć

Czytaj Dalej ->

Najbardziej hardcorowe wyzwanie z historią w tle

Na początek notka z sieci i nie tylko

Najpierw pokonają wpław Zatokę Gdańską, potem pojadą rowerami do Zakopanego , a na końcu wejdą na Rysy. Taka trasę przebędą komandosi ze służb specjalnych, by oddać hołd nieżyjącemu dowódcy. Sześciu doświadczonych komandosów weźmie udział w ultratriathlonie z Helu na… Rysy. To przedstawiciele polskich służb specjalnych oraz Amerykanin z Navy SEALs. Najpierw przepłyną Zatokę Gdańską wpław. Potem przesiądą się na rowery i w 3 – 4 dni powinni dotrzeć do Zakopanego.

Czytaj Dalej ->