Polityczne gierki, czyli kolesiostwo ponad kompetencjami

Na początku, jak zawsze w tym miejscu i czasie. Przemysławie, jak nie pisałem o tym co w środowisku piszczy, tylko co lekarze głoszą. Robercie masz rację na maratonie we Wrocławiu, to było piekło i szatani. Piękny czas w debiucie uzyskałeś, ja niestety dałem ciała, tyle, że się doczłapałem. Panda, dasz radę wierzę w Ciebie. Robercie później poznany, rozciągamy się zarówno przed, jak i po biegu. Przed trochę inaczej i po jeszcze trochę inaczej.

Wiem, że generalnie unikam jak ognia tematów

Czytaj Dalej ->

Dlaczego rozciąganie po biegu jest tak bardzo ważne

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Taniec pasja, posiadanie pasji i realizowanie się w niej, to jest dopiero coś. Pełen podziw. Kolejne trzy grosze Ty to dopiero jesteś biegaczka do podziwiania. Taka walka biegowa z górami? Marzy mi się to, ale nie wiem, czy kiedyś się poważę.

Wszyscy z nas, którzy w ten czy inny sposób tuptają jedni bardziej zaawansowanie, inni trochę mniej, z różnych stron słyszeli informacje, żeby koniecznie się rozciągać. Niczym mantrę powtarzają to wszyscy więksi

Czytaj Dalej ->

Fotograficzna konkurencja na biegowym rynku

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Małgosiu, dzięki za miłe słowa. Marcinie, trzymam kciuki we Frankfurcie. Wybrać sobie taki maraton na debiut… Pełen podziw. Miro masz rację, byle nie przeszarżować. Co do rozciągania masz rację. Często o tym zapominamy i to się potem mści. Robercie wcześniej poznany, udo czułem już od poniedziałku, a w czwartek nastąpiło apogeum wszystkiego. I dlatego  z największym prawdopodobieństwem można założyć, że przyczyną był start w maratonie.

Czytaj Dalej ->

Zwycięstwo czy klęska czyli relacja z Maratonu we Wrocławiu

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie krócej znany, także nie przewidywałem, że będę miał przygodę z niemal pustynny bieganiem. Ale zacznijmy od początku. Michu dzięki za gratulacje, chociaż mam wątpliwości, czy zasługuję na nie.

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie krócej znany, także nie przewidywałem, że będę miał przygodę z niemal pustynny bieganiem. Ale zacznijmy od początku.

Pobudka, zgodnie  z założeniem tuż przed 4. Jechaliśmy ekipą, więc

Czytaj Dalej ->

Czas się szykować do Wrocławia

No, to czas odliczać już nie dni, ale godziny. Jutro przed 5 rano, razem z kilkoma osobami, między innymi Anią, z którą byliśmy w Dębnie spotkamy się na miejscu zbiórki pod Piotrem i Pawłem na Kopernika i ruszymy do Wrocławia na kolejną biegową wyprawę. Jak to jutro będzie? W sumie nie mam pojęcia, to w końcu maraton 42 kilometrów do pokonania z małym haczykiem, który po tych pokonanych kilometrach już wcale nie jest taki mały. Oczywiście mam jakiś plan, który w tym, co się między uszami

Czytaj Dalej ->

Jak to było z tym Smoleńskiem?

Od ładnych 6 lat jesteśmy ze wszystkich strona atakowani różnymi teoriami dotyczącymi tragicznej podróży naszego establishmentu do Smoleńska. Jedna strona stwierdza, że wina tkwi po stronie organizatora lotu, czyli samych ofiar, inni, a szczególnie obecnie rządzący wyszukują winnych dookoła z Rosją na czele. Żeby było jasne, nie jestem fanem Rosji, ani jej Prezydenta, wręcz przeciwnie mój stosunek do naszego Wielkiego Brata jest wyjątkowo chłodny. Patrzę realnie i nie widzę żadnych rozsądnych

Czytaj Dalej ->

“Telewizyjna dobra zmiana”

Z reguły nie wypowiadam się na tematy polityczne na moim blogu, ale czasem przybiegają do nas z lekka szokujące informacje. Dzisiaj, kiedy oglądałem Teleekspress  prowadzony tradycyjnie przez jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy w kraju czyli Maciej Orłosia z lekkim zdziwieniem przyjąłem do wiadomości informację, że jest to ostatni Teleekspress Pana Macieja. Owszem, można mieć różną opinię na Jego temat, bo różne gazety różne newsy na jego temat puszczały,  z Superekspresem na czele,

Czytaj Dalej ->