Zapisowy szał biegowy…albo odwrotnie

Są w kalendarzu biegowym niektóre wydarzenia tuptające, które możemy określić, jako prawdziwe perełki biegowe. Są to takie biegi, na które czekamy z utęsknieniem, odliczając dni, a nawet minuty do chwili, kiedy zapisy się zaczną. No, a kiedy się czas zapisowy ruszy, to mamy prawdziwy tajfun atakujących na przydział wolnych miejsc, a limit ustalony przez organizatora topnieje z każdą minutą.

Kiedyś pamiętam taki szał zapisowy na Maniacką Dziesiątkę, a z kolei na np. Drzymałę czy niektóre te najbardziej sztandarowe Biegi

Czytaj Dalej ->

Skrytożerczy pożeracze pasta partowi

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arturze, masz rację, coś jest w naturyzmie. Ja jeszcze do tego nie dorosłem, ale kto wie. Robercie później poznany, masz rację, że Rosjanie u nas w latach 80-stych stacjonowali, ale sprawowali oficjalnie pełnej władzy. A gdyby weszli, to poszliby już po “trupach”.

Muszę przyznać, że ten weekend był  wyjątkowy i spędzony nad wyraz intensywnie. Najpierw w sobotę wybrałem z paroma osobami na dożynki do jednej z podpoznańskich gmin. Na dożynkach,

Czytaj Dalej ->


Co to jest koronobiegomania

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie krócej znany, co do brania, to także znam to powiedzenie o rybach i jako przykład gościa, który w dawnych latach lubił moczyć kija w wodzie polując na pływające stwory, to powiem, że coś w tym jest. Oczywiście w tym, że tylko  ryby nie biorą.

Ostatnio ktoś, gdzieś wrzucił komentarz bardzo potępiający, coś co postanowiłem roboczo nazwać  koronobiegomanią. Czyli generalnie chodzi, a w zasadzie biega o zdobycie medalu czy oznaki za ukończenie

Czytaj Dalej ->


Czas ruszać na Słowaka, będzie tuptająca draka

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie, cóż mnie nie dziwi, że nasi rekordziści sporadycznie na parkrun bywają. Zrobią kosmiczny czas i na jakiś czas znikają, by zabrać siły na kolejne tup tup na Cytadeli. Co do samego parkrun każdemu zdarzają się chwile kryzysu, kiedy musi odpocząć od cosobotnich tuptań. Zastanawiam się, czy mnie akurat taki kryzys nie łapie. Korci mnie, by także sobie parę tygodni od sobotnich wyjść zrobić. Tak by przysiąść gdzieś z boku i akumulatory

Czytaj Dalej ->