Podwójny trening biegacza amatora

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku, coś w tym jest by pozbyć się telewizora. Kto wie, będzie trzeba pomysł przemyśleć. Maćku, no cóż co do prowadzenia transmisji z IO, to już zupełnie inna historia. Ale nasi się chyba nigdy nie nauczą. Tak to już jest. Co do wyników i odpadnięcia naszego mistrza, zapewne tak jak napisałeś. Przegrał po prostu sam z sobą, swoim strachem i porannym wstaniem. To go po prostu przerosło. Ale zobaczcie co się dzieje. Odpadają siatkarze, awansują piłkarze ręczni. Konia z rzędem temu, kto taki układ po rozgrywkach grupowych by zaryzykował postawić. Na, ale jak się ma Szmal… a w bramce, to wszystko możliwe.  Wiadomo, że Kasy nikt nie przebije. Co prawda to był akurat mecz Wyszomirskiego, ale Kasa czuwał…a

Nie jest dla nikogo, kto sobie tupta w ten czy inny amatorski sposób tajemnicą, że głównym daniem osoby biegającej jest jej codzienny trening. Oczywiście starty w biegach zorganizowanych, to jest sól czy też pieprz przyprawiająca naszą  codzienność. One nadają naszej pasji dodatkowego ognia czy też blasku. Bez tych startów, to smak naszej codziennej pasji byłby z lekka mdławy. Ale to codzienny trening jest naszym codziennym posiłkiem, chociaż czasem jego smak bywa zupełnie tego smaku pozbawiony. Ale swoje kilometry w codziennym trudzie zrobić musimy.

Podobnie jest i u mnie. Mam moje rozpiski, które od Andrzeja otrzymuję, gdzie mam przedstawioną moją codzienną marszrutę biegową. W zasadzie są tam pewne części wspólne, czyli dzień w dzień rozbieganie na  luzie około 10 kilometrów, a potem ekstra dodatki. Można tu wymienić  podbiegi czy też rytmy. Oznacza to 100 metrów pod górkę, albo na płaskim ostre tup, tup, a potem na dużym luzie powrót. I tak dziesięć razy. Innym typem treningu jest robiony raz w tygodniu trening tempowy. Oznacza to, że udaję się na bieżnie, ustawiam tempomat i kółko za kółkiem w jednym, startowym rytmie robię. I tak też około 10 kilometrów.  Uzupełnieniem treningowego tygodniowego posiłku są oczywiście rozbiegania rzędu kilkudziesięciu kilometrów, czyli tak do 30, które raz w tygodniu sobie robię w niedzielnym czasie. I to tak w maksymalnym skrócie wszystko. Przynajmniej do wczoraj.

Wczoraj zgodnie z rozpiską zrobiłem dyszkę z podbiegami, po której wracam w radosnym stanie do domu. Już chcę iść się kąpać, przebrać, kiedy podchodzi do mnie córka i mówi: „ tato, tato chce iść pobiegać, pójdziesz ze mną takie 3 i pół kilometra zrobić?”. No i co było robić? Dla nas ojców córki to są nasze oczka w głowie, więc nie było opcji. No i ruszyliśmy. Byłem troszkę osłabiony, a moja córka trochę ostro zaczęła, no ale po chwili jej tempo stonowałem. No i biegliśmy sobie na dużym luzie i spokoju gadając po drodze, jak to ojca z córą przystało. Faktycznie, może tempo nie było zbyt ostre, ale swoje kilometry zrobiliśmy. No i trochę ze wstydem muszę przyznać, że na ostatnich dwustu metrach, krzyknęła mi tylko: „finiszujemy” i tyle ją widziałem. No, ale wiadomo młodość ma swoje prawa, a ja już trochę dystyngowany tuptacz jestem. No i już się zapowiedziała, że dzisiaj znowu to samo. Czyli jak najpierw udam się na stadion, by moją zapisaną tempówkę zrobić, a potem znowu z córką na 3,5 kilometra. Mam takie ciche marzenie, że niedługo na jakiś start zorganizowany się wybierzemy. Zapewne zaczniemy od parkrun, bo to standard i bez zbytniego bólu. A może kiedyś córa z ojcem na dyszkę lub półmaraton się wybierze? Na królewski dystans nie będę jej namawiał, ale dyszka… czemu nie. Byłoby super.

Na szybko jeszcze nawiążę się komentarza, który Robert dłużej znany wrzucił pod tym wpisem. Czym się różni trening tempowy, czyli w danym tempi np 5 min na kilometr odbywany na stadionie, czyli bieżni, a na ulicach. Teoretycznie różnicy nie ma, gdyż tu i tu starsza się biec tym samy tempem, ale w praktyce wybiega i to spora. Po prostu dużo łatwiej jest kontrolować swoje tempo na stadionie, niż na chodniku. Bo na chodniku biegniesz praktycznie w ciemno, jedynie powiedzmy telefon ci mówi w jakim tempie i jakoś to może kontrolować. Na stadionie dużo łatwiej kontrolę tempa utrzymać. Jeżeli, dla łatwego rachunku zakładasz, że Twoje tempo startowe to 5 minut na kilometr, czyli łatwo obliczyć, że jedno okrążenie robisz w 2 minuty. No i po każdym każdym kółku kontrolujesz, czy masz ten czas, ewentualnie ile jesteś nad nim, lub pod nim. I dostosowujesz swoje tempo do planowanego czasu, robiąc korekty. I na jednym okrążeniu, czyli 400 metrach dużo łatwiej jest je zrobić.


8
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
隆鼻材質
Gość

ALBION台灣官方網站使用條款須知。

粉紅色
Gość

柔滑順暢的眼線筆利用些微亮澤描繪眼型。色彩強烈、持久。經眼科醫師測試。

醫學美容 DR CYJ 髮胜肽健髮療程
Gość

100有機潤唇膏 雙頭磨沙滋潤豐唇膏 滋潤豐唇蜜 亮彩保濕口紅 亮彩保濕唇蜜 持久亮麗雙頭唇彩 唇線筆 唇膏筆 抗炎作用原理:內環境平衡,增強陰道內免疫力 CO2可本質的改變組織特性,使粘膜組織新生 陰道上皮細胞功能增強,大量糖原在陰道桿菌作用下分解成乳酸,逐步恢復陰道正常的PH值 免疫力增強,降低私密處感染

醫學美容 ORION擊退紅血管 cosmedicbook
Gość

激光是單一波段的光能 , 在同一時間發射 , 光線能量較為集中 , 能深入皮膚打擊患處之異常色素或血管 , 溫和地刺激皮膚內的骨膠原更生, 新生的骨膠原令您的膚質光澤柔嫩 , 煥然一新 , 抗老效果顯著。有效治療色斑(雀斑 , 太陽斑 , 咖啡斑 , 太田痣 , 紋身) , 血管問題 (葡萄色斑 , 微絲血管擴張) , 膚色不均 , 皮膚鬆弛 , 毛孔粗大 治療後皮膚會出現短暫的紅腫 , 要注意防曬及遵照醫生指示護理皮膚

ATX-101
Gość

100有機潤唇膏 雙頭磨沙滋潤豐唇膏 滋潤豐唇蜜 亮彩保濕口紅 亮彩保濕唇蜜 持久亮麗雙頭唇彩 唇線筆 唇膏筆 抗炎作用原理:內環境平衡,增強陰道內免疫力 CO2可本質的改變組織特性,使粘膜組織新生 陰道上皮細胞功能增強,大量糖原在陰道桿菌作用下分解成乳酸,逐步恢復陰道正常的PH值 免疫力增強,降低私密處感染

~wellee
Gość
~wellee

dla mnie nie ma nic lepszego po bieganiu niż joga… tutaj więcej co i jak na ten temat

~dariusz
Gość
~dariusz

Z tego co wiem, to nie zaleca się biegania na treningu 10 km w tempie na 10km, gdyż to prosta droga do przetrenowania i kontuzji. Trening tempowy to moim zdaniem np. 3x 3km z przerwą na regenerację w tempie na 10km

~Robert
Gość

Czym się różni trening tempowy od biegu po prostu na 10 km po chodnikach? Tylko prędkością (startowa np. 5:00/km) czy też tym że jest na bieżni?