Ognisty uśmiech Mistrzów

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Dariuszu co do propozycji treningu, który przedstawiłeś, to w moim odczuciu jest to fajna propozycja na trening interwałowy. A to, o  co mi chodziło to BC2 czyli bieg ciągły w drugim zakresie, jak sama zbitka liter wskazuje.

Na początku szybkie nawiązanie do zdjęcia ten wpis prowadzącego. Zostało ono wrzucone przez portal Biegologia z następującym komentarzem:

„Usain Bolt znowu pokazuje swój dawny wyśmienity poziom i aktorskie umiejętności. O tym, że lubi się on popisywać przed publicznością – wiedzą wszyscy. Tym razem podczas podczas półfinałowego biegu na 200m w pewnym momencie zaczął sobie zwalniać jak gdyby nigdy nic, dając się tym samym dogonić Kanadyjczykowi – Andre de Grasse, który doskonale wiedział, że Jamajczyk daje mu fory. Obaj uśmiechnęli się do siebie porozumiewawczo co oczywiście nie umknęło fotoreporterom:) Żeby tego było mało – ten uśmiech pojawił się pomimo świetnego czasu jaki obaj uzyskali – 19:78 – Bolt i 19:80 – de Grasse.

Nie trzeba oczywiście dodawać, że pomimo luźnego biegu Bolt pewnie awansował do finału, który odbędzie się już w piątek. De Grasse awansował również.

Trzymamy kciuki!”

W skrócie można to nazwać: mistrzowski uśmiech. A może i mistrzowski z podkładem ognistym i piekielnym błyskiem w oko. A w finale obaj na pierwszych dwóch miejscach w układzie znany i logicznym, bo Król może być tylko jeden. Zresztą podobnie jak na 100 metrów. Tyle, że tak jeszcze rozdzielił ich Justin Gatlin, który zajął 2 miejsce. Co nie zmienia faktu, że De Grasse ma moc przeogromną. Pełen podziw dla obu biegających Kosmitów.

No, a w nocy na Igrzyskach się działo. Najpierw tuż przed północą Monika Michalik zdobyła brązowy medal w zapasach. W pojedynku o brąz pokonała Rosjankę Ninę Trażukową 6:3, mimo że po pierwszej rundzie przegrywała  0:1. Brawo. Dla nas szczególnie miło, że to reprezentantka naszego poznańskiego Grunwaldu. Co prawda urodzona w lubuskim, gdyż w Międzyrzeczu, ale to prawie Wielkopolska, gdyż jedno z najstarszych polskich miast włączone do państwa wczesnych Piastów jeszcze za czasów Mieszka I.  Wracając do pani Moniki, to wypadałoby ją mimo wszystko awansować ze starszego szeregowego wojsk lotniczych chociaż do stopnia sierżanta. Tak na marginesie jej brat Tadeusz zdobył w tym roku brązowy medal mistrzostw Europy w zapasach.

Muszę przyznać, że rozkładają mnie na łopatki nasi dziennikarze sportowi z różnych portali. Oni się chyba nigdy nie nauczą, że tutaj potrzeba podejść z pokorą i nie wieszać medali naszym zawodnikom jeszcze przed zawodami.  W tej nocy znowu miały być medale, a wyszło jak zawsze. Co nie zmienia faktu, że pełen podziw dla naszej młodej oszczepniczki. W kuli także się nie udało, ale przynajmniej nasz wielki Mistrz awansował do finału. Jak zawsze Wielki, jak zawsze Skromny i za to mu część i chwała. Nie zawsze można być w trójce. A nasi dziennikarze już wieszczą kolejny medal Joannie Jóźwik na 800 metrów. Super pobiegła w półfinale i jest dobrze, ale nie rozdmuchujmy zbytnich nadziei.

Ale z drugiej strony, dlaczego nie? Jak dmuchać, to dmuchać, szukamy potencjalnych medali:

1.Wojciech Nowicki w końcu młot, to u nas potęga. Jednemu nie wyszło, drugi musi… no dobra powinien za obu.
2. Kamila Lićwinko, coś tam postraszyć rywalki potrafi
3. Joanna Jóźwik, pokazała w półfinale, że nikogo się nie przestraszy, jak zdąży się rozpędzić, to będzie łykała przeciwniczki, jak smakosz spaghetti z talerza
4. Nasza kajakarska czwórka z trzema już medalistkami z Rio, na pewno powalczą.Bo taki już ich walczący los
5. Maja Włoszczowska, wie co i jak do tego potrafi, dlaczego nie ma dać rady? W końcu jak nie ona, to kto?

6. Nasi działonowi ręczni, z rychtującym i dziurawiącym siatkę herosem których nie da się zatrzymać, ani bramki rzucić. Ciekawe, czy jest ktoś, kto nie wie o kim mówię, a zasadzie piszę.

7. No i to co najbardziej kręci, czyli niespodzianki  Czyżby zapasy, azaliż pięciobój.

Szanse są, wszystkim na raz ciężko by było, ale myślę, że jeszcze będziemy się cieszyć. Ja tam wierzę w naszych sportowców. Ale możemy wynik możemy mieć super, nie tam jakieś nędzne 10 czy 12 medali. Dopiero teraz się zaczną Igrzyska. Ale nadmuchałem.


1 thought on “Ognisty uśmiech Mistrzów”

  • 1
    ~prawie biegacz prawie amator on Sierpień 19, 2016 Odpowiedz

    szkoda, że zniknęły cotygodniowe analizy biegów na Cytadeli 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.