Maratony, które mi się śnią

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Test iq dla dzieci wielkie dzięki za miłe słowo. Panda oczywiście masz rację, dla nas najważniejsze, żeby w ten wyjątkowy dzień uczcić. W którym biegu będziemy to robili, to nie ma znaczenia.

Muszę przyznać, że w przyszłym roku planuję start tylko dwa razy na Królewskim Dystansie. Jeden to oczywiście brakujący mi do kolekcji czyli Korony Maratonów Polski maraton w Warszawie, który odbędzie się  we wrześniu. No, ale do jesieni sporo czasu, trzeba jeszcze coś na wiosnę znaleźć. Początkowo myślałem o Orlen Warsaw Marathon, ale wygląda na to, że na razie cisza w eterze. Za to wbiegły mi przed oczy dwa inne wiosenne maratony, które odbędą się w jednych z najpiękniejszych stolic świata.

Pierwszym jest maraton w Rzymie, który odbędzie się na początku kwietnia. Kiedy zerknąłem w regulamin, to wybiegło, że nas, czyli mieszkańców spoza Włoch, nie posiadających karty członkowskiej obecna opłata startowa wynosi 82 EURO. Stawka ta obowiązuje do grudnia. Do tego dojazd, nocleg i inne takie, czyli jakaś kwota nam wybiega. Jednak przebiegnięcie się po Wiecznym Mieście – bezcenne.

Tyle, że do Rzymu mamy kawałek drogi. Znaczenie bliżej mamy Wiedeń. Tutaj maraton odbędzie się pod koniec kwietnia. Co ciekawe formuła zapisów jest identyczna jak naszego Biegu Niepodległości.  Tak samo, jak u nas jest osobna stawka do 2000 zapisanych, potem do 7500 i najdroższa, podobnie jak u nas ostatnia grupa. Z tym, że u nas jest to 10000, a w Wiedniu limit mamy ustawiony na 9000 biegających. Z tą małą różnicą, że są tam trochę inne stawki. Pierwsze 2000 osób zapłaci 69 EURO, kolejna grupa 89, a ostatnia 99. Stawki, jak widać bardzo zbliżone do naszych, z tą różnicą, że mówimy o EURO, a nie złotówkach.

Zdjęcie, które ten wpis prowadzi ukazuje właśnie maraton w Wiedniu. Muszę przyznać, że kusi i to jak cholera. Tam Wieczne Miasto, tu Miasto Muzyki, Rzym, Wiedeń, jedne z najpiękniejszych miast świata, a my możemy sobie po nich pobiegać. Ech…Trzeba to przemyśleć. Jest jeszcze opcja rozejrzeć się po krajowym tuptajacym rynku. W kraju także mamy wiosną trochę maratonów. No, ale Wiedeń, to Wiedeń. Przebiec się na pięknym modrym Dunajem.


3
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
~zagadki dla dzieci
Gość

Interesujacy wpis

~Pluck
Gość
~Pluck

Bieglem oba. Wieden szybszy z lepsza nawierzchnia. Rzym bardziej malowniczy. Jesli nie zalezy Ci na wyniku i nie byles w Rzymie – to ten wlasnie bym wybral.

~Maciek
Gość
~Maciek

Już zapisany i opłacony, biegnę w Wiedniu 🙂