Wielkie narodowe święto sportowe

Dzisiaj czeka nas wielkie święto sportowe, czyli Puchar Świat w Skosach Narciarskich w Zakopanem. Szczerze musimy przyznać, że skoki, jest to niszowa dyscyplina sportu, którą interesują się ludzie w kilkunastu, góra kilkudziesięciu krajach. Skocznie narciarskie, na których można uprawiać ten przynajmniej dla mnie fascynujący sport mamy w 30 krajach na całym świecie. Dominuje tutaj Europa, gdyż poza granicami naszego kontynentu skocznie mamy w USA, Japonii, Kazachstanie, Gruzji, Chinach i Korei. Najwięcej skoczni mamy w Niemczech – 29, a na drugim miejscu jest…. Polska z 20 obiektami, na których można trenować skakanie. Chociaż w zasadzie w kraju mamy 19 czynnych skoczni narciarskich, gdyż obiekt w Białej został zamknięty. Co nie zmienia faktu, że pod względem czynnych ilości skoczni narciarskich jesteśmy potentatem na skale światową. Mimo faktu posiadania aż tylu skoczni, jak kraj, pod względem uprawiających tą dyscyplinę, to zaliczamy się raczej do Dawidów, niż Goliatów. Wynika to z faktu, ile osób trenuje tą trudną dyscyplinę, która wymaga, jakby nie patrzeć dużo odwagi. To nie to, co pójść sobie pobiegać dookoła domu, czy do lasu. Tutaj, chcąc uprawiać tą dyscyplinę, nie ma szans na taką radosną amatorkę, jak w bieganiu. Nie jest tak, że każdy może sobie pójść na skocznie i poskakać. To znaczy niby może, jak nikt nie zobaczy, że się wskrabuje na skocznie i zdąży wcześniej testament napisać. Jak podaje ciocia Wiki, czyli Wikipedia, w Polsce mamy obecnie 224 osoby ( zarówno dotyczy to skoków, jak i kombinacji norweskiej), którzy mają prawo i umiejętności, by wejść i oddać zgodnie z obowiązującymi zasadami sztuki skok.  Nie możemy się równać z takimi Goliatami jak Austria, Niemcy, Finowie, Norwegowie. Ostatnio mocno do tej grupy pukają Słoweńcy. A czy my  już jesteśmy Goliatami, czy jeszcze raczej Dawidami, trudno powiedzieć.

To, że w sumie tak mało mamy zawodników uprawiających tą dyscyplinę to dobrze, bo przynajmniej nasze szanse rosną. U nas szał skakania zaczął się od epoki wielkiego Adama Małysza. On swoimi wielkimi sukcesami spowodował, że zakochaliśmy się w skokach. Obserwuję to z radością, gdyż pamiętam jeszcze czasy, kiedy Piotr Fijas reprezentował nasz kraj. Oczywiście nie odnosił on takich sukcesów, jakie w ostatnich 17 latach nasi skoczkowie nam przynoszą, ale było solidnym skoczkiem z czołówki, dzięki któremu moje zainteresowanie do tej dyscypliny zapłonęło. Owszem po panu Piotrze mieliśmy czasy narodowych nielotów z stylu Kowala, Skupienia, Moskala, Klimowskiego czy Mateji, ale ich wyniki, były jakie były i możemy śmiało napisać, że były to bardziej podskoki, niż skoki,

No, ale potem nastała era wielkiego Adama Małysza, a my zakochaliśmy się w tej trochę innej niż nasza narodowa piłka nożna dyscyplinie. Muszę przyznać, że z dużą uwagą obserwuję podejście nas kibiców do skakania, a szczególnie rywali. Pominę tutaj wyczyny naszych komentatorów sportowych, którzy uprawiają nagminnie seks oralny, czyli klasycznie pie….  często bez składu i ładu i sensu zachwycając się atmosfera, mówiąc, że mamy najlepszych kibiców, dmuchami pod narty i wielbimy nasze gwiazdy, bez pokory i szacunku, no ale to inna para kaloszy. Właśnie, tak a propo tych najwspanialszych kibiców na świecie. Jak pisałem pamiętam czasy Adama Małysza. Tak się złożyło, że do największych jego rywali zazwyczaj należeli skoczkowie niemieccy. Najpierw w latach 2000-2001 był to Martin Schmitt, a później Svenn Hannawald. Szczególnie ten drugi skoczek wywoływał wśród „najlepszych kibiców na świecie” białą gorączkę. Buczano na niego gwizdano, a on „odwdzięczał się” bardzo ekspresyjnymi gestami po wylądowaniu. Co robili w takiej sytuacji „najlepsi kibice świata”? Obrzucali go śnieżkami. Dopiero osobista interwencja Adama Małysza i wielka prośba do kibiców, by jednak z szacunkiem podchodzili do innych zawodników, nawet Niemców i rywali spowodowała, że nasi zmienili swoje podejście. I faktycznie od tego czasu możemy napisać, że kibiców mamy godnych.

Minęło już kilkanaście lat od tamtych wydarzeń i można już śmiał napisać, że nasi kibice faktycznie dojrzeli do kibicowania skoczkom i podejście z aren piłkarskich pozostawiają poza trybunami otaczającymi zeskok. Tak jak na początku napisałem, skoki to sport niszowy, którym interesują się tak poważnie i naprawdę w nastu krajach. Drugim sportem, który także mimo, a może właśnie swojej niszowości w naszym kraju ma ogromne powodzenia jest żużel. Ja wiem, ktoś powie i tak z piłką to się nie może równać. Piłkę uwielbiają ( takie modne obecnie i nadużywane słowo) – wszyscy, a skoki czy żużel paru… no może parę milionów. I dlatego skali sukcesów w piłce nie można przymierzać do skali sukcesów w skokach, żużlu czy chociaż lekkiej atletyce. Tylko o jakiej skali sukcesów my w przypadku naszej narodowej czy klubowej piłce nożnej mówimy? Ostatnie sukcesy to zeszły wiek i to zarówno na poziomie Igrzysk czy Mistrzostw. No przepraszam nasza reprezentacja do 16 lub 18 lat hurtowo zdobywała medale do początków tego wieku, bo w tym to mamy futbolową kaszanę.

https://www.youtube.com/watch?v=Pa5yG1JdvLA

A w zasadzie kaszankę, chociaż ostatnio drgnęło, niby, ale nie wnikam głębiej, bo to  nie ten blog.


2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
減重體雕
Gość

NEAUVIA,歐洲血統透明質酸,目前遍布於全世界56個國家,行政總部在瑞士,卻是源自於意大利的品牌。採用21世紀先進的技術,提取出前所未有的高純度透明質酸,迅速的在全球攻占市場,卓越的品質,領先的技術和平民的價位,已經逐漸的出現在大眾的視線裡,被越來越的人使用。NEAUVIA以系列分女性專用和男性專用,大中小分子以及唇部專用和私處專用,其中私處專用己經在國內一些比較大的整形機構普遍使用。素材提取無與倫比的純淨,運用嶄新PEG鏈結技術-更安全

自動縮放版面
Gość

搜尋引擎行銷