Piękno języka polskiego

Po wczorajszym moim tekście troszeczkę zawrzało. Ktoś tam nawet zarzucił mi, że staję się wulgarny, jak tak mogę i w ogóle i w szczególe. No i brakuje mi poezji i czegoś tam jeszcze. No cóż poezja to piękne słowa. Tak nawet nie słowo, to idea. Poezja życia, przekładane na wszystkie jego elementy. Poezja może być także w bieganiu. Możemy mieć poezję biegowego kroku. Wtedy kiedy biegniemy smakując kolejne metry niczym najbardziej wykwintną potrawę w wyszukanej restauracji, gdzie mistrzowie kuchni podają.

No, ale gdzie ja będę się nad poezją rozwodził, jeżeli jak to jeden z komentujących napisał, że mój blog staje się wulgarny. W tym momencie nasuwa się pytanie, co to znaczy wulgarny i gdzie jest granica wulgaryzmu. Kto może być, a kto nie powinien być wulgarny. W tym momencie przypomina mi się wykład piewcy i wybitnego znawcy naszej mowy, czyli profesora Miodka

Kiedy się człowiek potknie albo skaleczy, woła: “O kurwa!”. To lapidarne słowo wyraża jakże wiele uczuć, począwszy od zdenerwowania, rozczarowania poprzez zdziwienie, fascynację, a na radości i satysfakcji kończąc. Przeciętny człowiek w rozmowie z przyjacielem odpowiada np.: “Idę sobie stary przez ulicę, patrzę, a tam taka dupa, że o kuuuuurrwa.” Kurwa może również występować w charakterze interpunktora, czyli zwykłego przecinka, np.: “Przychodzę kurwa do niego, patrzę kurwa, a tam jego żona, no i się kurwa wkurwiłam, no nie?” Czasem kurwa zastępuje tytuł naukowy lub służbowy, gdy nie wiemy jak się zwrócić do jakiejś osoby płci żeńskiej (“chodź tu kurwo jedna!”). Używamy kurwy do charakteryzowania osób (“brzydka, kurwa nie jest”, “o kurwa takiej kurwie to na pewno nie pożyczę”), czy jako przerwy na zastanowienie (czekaj, czy ja, kurwa lubię poziomki?”).

Wyobraźmy sobie jak ubogi byłby słownik przeciętnego Polaka bez prostej kurwy. Idziemy sobie przez ulicę, potykamy się nagle, mówimy do siebie: “bardzo mnie irytują nierówności chodnika, które znienacka narażają mnie na upadek . Nasuwa mi to złe myśli o władzach gminy”. Wszystkie te i o wiele jeszcze bogatsze treści i emocje wyraża proste “o kurwa”, które wyczerpuje sprawę. Gdyby Polakom zakazać “kurwy”, niektórzy z nich przestaliby w ogóle mówić, gdyż nie umieliby inaczej wyrazić swoich uczuć. Cała Polska zaczęłaby porozumiewać się na migi i gesty. Doprowadziłoby to do nerwic, nieporozumień, niepewności i niepotrzebnych naprężeń w Narodzie Polskim. A wszystko przez jedną małą “kurwę”. Spójrzmy jednak na rodowód tego słowa. „Kurwa” wywodzi się z łaciny od “curva”, czyli krzywa. Pierwotnie w języku polskim “kurwa” oznaczała kobietę lekkich obyczajów, czyli po prostu dziwkę. Dziś “kurwę” stosujemy również i w tym kontekście, ale mnogość innych znaczeń przykrywa całkowicie to jedno. Można z powodzeniem stwierdzić, że “kurwa” jest najczęściej używanym przez Polaków słowem. Dziwi jednak jedno – dlaczego słowo to nie jest używane publicznie (nie licząc filmów typu “PSY”, gdzie aktorzy prześcigają się w rzucaniu “kurwami”), praktycznie nie słyszymy, aby politycy czy dziennikarze wplatali w swe zdania zgrabne “kurwy”. Pomyślmy o ile piękniej wyglądałaby prognoza pogody wygłoszona w następujący sposób: “Na zachodzie zachmurzenie będzie kurwa umiarkowane, wiatr raczej kurwa silny. Temperatura maksymalna około 2stopni Celsjusza, a więc kurewsko zimno kurwa będzie. Ogólnie, to kurwa jesień idzie…”

Zresztą w necie można znaleźć jeszcze inne wykłady pana profesora na różne inne można napisać nawet kontrowersyje tematy. Jako przykład podam jeszcze naszą osławioną dupę:

Dupę wynalazł uczony radziecki Wołow. Dlatego mówimy: ‘dupa Wołowa’.
Inni twierdza, ze dupę wynalazła Marynia. Ci z kolei rozmawiają o ”dupie Maryni”.
Dupa pełni ważna role w ruchu obrotowym. Wszystko kreci się wokół dupy. Dupa służy również do przekazywania zdecydowanych sygnałów niewerbalnych. Dobrze wymierzony, solidny kopniak w dupę jest wyrażeniem uczuć negatywnych wobec adresata takiego gestu.
Dupie można również przekazać emocje pozytywne, np.”całując kogoś w dupę”.
Dupa może spełniać tez rolę lizaka. Szczęśliwie nie wszyscy są ”dupolizami”.
Uniwersalność dupy nie kończy się na tym, jest ona bowiem zadziwiająco skutecznym pojemnikiem:”w dupie” można mieć cale osoby, a nawet społeczności. Dupa służy nieraz jako etalon: wiele rzeczy jest ”do dupy”, tym samym dupa spełnia role uniwersalnego wzorca porównawczego.
”W dupę” (lub ”po dupie”) można również dostać. Czynność ta umacnia więzi emocjonalne miedzy rodzicami i dziećmi.
Prócz tego, dupa spełnia role siedziska, powiadamy bowiem: ‘siadaj na dupie’, często z dodatkiem poleceń uzupełniających, jak np. ‘[…] i siedź cicho’. Określenie ‘dawać (dać) dupy’ funkcjonuje w dwóch znaczeniach: erotycznym i wartościującym, jednak ‘ściągnąć kogoś z dupy’ tylko w tym pierwszym. 
Można również ”chronić swoja (lub czyjaś) dupę”, co kolejny raz potwierdza ważność dupy w otaczającym nas świecie.
Zabrać się do czegoś od ”dupy strony’ oznacza podejście niewłaściwe, od końca; dupa funkcjonuje tu jako synonim odwrotności.
Dupa pełni również role uchwytu, można bowiem ”trzymać się czyjejś dupy”. Określenie to nie oznacza braku równowagi, ale samodzielności.

I w tym momencie mógłbym zadać pytanie, gdzie mi do takiego mistrza i co to faktycznie znaczy wulgarny. Mam tylko nadzieję, że dzieci unikają mojego bloga.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.