Każdy ojciec może być lepszym tatą

 Od jakiegoś czasu zmienia się postrzeganie „tradycyjnego modelu rodziny”, które przez setki, a nawet tysiące lat zostało zakorzenione w świadomości nas facetów. Zgodnie z tym modelem obowiązkiem faceta jest utrzymać rodzinę, a obowiązkiem kobiety sprawować nas nią opiekę duchową, konsumpcyjną i każdą inną. Jednak odkąd Panie poszły do pracy okazało się, że wcale nie są gorszymi pracownikami, szefami niż my. Wręcz przeciwnie w wielu przypadkach okazuje się, że są lepsze i my musimy się z tym pogodzić.

Nie będę dzisiaj tego tematu poruszał, bo jest to zagadnienie na zupełnie inny wpis, tylko chciałbym zatrzymać się przy trochę innym temacie. Kiedy oboje rodzice idą do pracy, czy wręcz kiedy to Kobieta, a nie mąż pracuje, okazuje się, że my panowie także musimy przyjąć na siebie obowiązki rodzicielskie. I to nie na zasadzie: jestem ojcem i jestem wielki, tylko jestem ojcem i także zajmuję się dzieckiem. Przyznam szczerze, kiedy moja córka się urodziła sam ją potrafiłem wykąpać, zająć się nią, uśpić czytając książeczki, czy godzinami chodząc po dworze z wózkiem, by ją uśpić. Tak się złożyło, że najlepiej zasypiała w wózku, więc codziennie od 19 czasem i do 22 potrafiłem z nią po dworze krążyć.

W tamtych czasach, a było to ciut ponad 18 lat temu nie było takiego dostępu do wiedzy i źródeł wspomagających ojców jak teraz. Wtedy musieliśmy sobie radzić sami. Teraz każdy przyszły czy obecny ojciec może skorzystać z pomocy serwisu Tato.Net, który prowadzi ojców za rękę, prostą drogą po niby prostej, ale jakże dla nas zawiłej drodze ojcostwa http://tato.net/.Muszę przyznać, że szczególnie podoba mi się kampania społeczna propagująca to, byśmy byli lepszymi ojcami. W moim odczuciu filmik trafia do wyobraźni.

 https://www.youtube.com/watch?v=_cjFuGK7OLo 

Myślę, że idea, byśmy byli lepszymi ojcami jest naprawdę bardzo motywująca i inspirująca nas do tego, by tak faktycznie było. To nie jest tak, że możemy zatrzymać się w naszym ojcostwie mówiąc sobie: jakim ja jestem wspaniałym ojcem. Zawsze można coś poprawić, ulepszyć w swoim rodzicielskim warsztacie. Dlaczego? Po to by mamom było lepiej, a nasze dzieci radośnie dorastały.

 Pamiętajmy o jednym Bycie ojcem to nie znaczy być dawcą nasienia. Bycie ojcem to odpowiedzialność, to zaszczyt, to najważniejsza rzecz, jaka nas facetów może spotkać. Kiedy obserwujemy jak nasze dziecko dorasta, potyka się na drodze życia, my ojcowie mamy mu pokazać najbezpieczniejszą i najpewniejszą drogę. Musimy wspomagać mamy w tym dziele. Bo jest nasz wspólny obowiązek, szczęście i radość.A kiedy nasze dziecko przyjdzie z nami, pogadać jak córka czy syn z ojcem, to…. jest najpiękniejsze przeżycie. 

 

 

 

 

 

 

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.