Nie jesteśmy żadnymi Tytanami

Wczoraj pod wpisem o radości biegania w mrozie ktoś na Facebook wrzucił mi komentarz, że jestem wielki. W pierwszej chwili urosłem wypełniony dumą i podziwem do samego siebie. Ach, jaki ja jestem wielki, bo nie boję się biegać w mrozie, deszczu, śniegu i innych, niesprzyjających okolicznościach pogody. Zaraz potem jednak nabiegła szybka refleksja. Jaki ja jestem wielki? Wielcy to są ci, co wygrywają, biją rekordy, a ich skronie są zdobione laurami wielu victorii. Oni owszem są wielcy, a ja? Ja jestem dokładnie taki sam, jak ten człowiek, który ten wpis wrzucił. Nie wyróżnia mnie nic wyjątkowego. Biegam na miarę moich możliwości, a te nie są niczym szczególnym. Jestem zwykłym, przeciętnym biegaczem, na którego poziomie może biegać około 30 procent społeczeństwa, a 50 procent może biegać z pewnością dużo lepiej. Dlatego też ani ja, ani około 70 procent z nas nie jesteśmy żadnymi tytanami biegania. Jesteśmy dokładnie takimi samymi ludźmi, jak ci, którym się wydaje, że jesteśmy wyjątkowi.Jedyna różnica polega na tym, że nam już się chciało wyjść i coś zmienić w życiu, a innym jeszcze nie. Oczywiście są i osoby, którym nigdy się nie będzie chciało, ale każdy czy też każda ma swoją karmę. Z drugiej strony, jeżeli ktoś zaczyna nas postrzegać, jako wielkich czy też wyjątkowych to znaczy, że sam w swojej duszy czy też umyśle budzi powoli potrzebę, by stać się takimi samymi jak my. Bo jedynym co nas wszystkich ogranicza są nasze własne, przez nas samych postawione barykady i zasieki.

Owszem są wśród nas herosi biegania, którzy uzyskują wyniki, o których większość z nas nawet nie może śnić, ale nie ma jakiegoś sztucznego muru między nami. Z większością tych wielkich mistrzów też możemy sobie normalnie pogadać. No, ale wracając do rozpoczętej myśli. My nie jesteśmy ani herosami, ani tytanami, ani kimś wyjątkowym Nam tylko po prostu zachciało się zmierzyć z samymi sobą. A stanąć na tym polu, w tej właśnie walce każdy może. Jeżeli już ktoś zaczął nas podziwiać i uważać że jesteśmy tytanami, to jest idealny moment by sam sprawdził, ile tej wyjątkowości jest w nas, a ile w nim samym. Zapraszam na biegowe ścieżki. Tak naprawdę wystarczy tylko chcieć. I to wszystko. I tak naprawdę to każdy może buegać, podobnie jak może jeść, pić, rozmawiać czy oglądać telewizję. To jest taka sama czynność, jak każda inna i nie wymaga od osób biegających żadnej wyiątkowści czy inności. Każda z osób biegjących jest dokładnie taka sama, jak osoby, które nie biegają. Z tą może różnicą, że jedni biegają szybciej, a inni wolniej.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.