I jak tu nie kochać biegania

Ostatnio, zupełnie przypadkiem wbiegły mi przed oczy trzy fotki, na których jestem w towarzystwie różnych biegowych znajomych pań. A i tak nie są to wszystkie, które, że tak napiszę z tym motywem przewodnim, w moich biegowych fotograficznych albumach posiadam. No, ale te trzy wybrałem, bo więcej by się nie zmieściło. Może by i się nawet zmieściło, ale byłby już chyba przesyt. Zresztą te są chyba ostatnie, więc dltego je właśnie wrzuciłem, a nie inne.

No i tak sobie dumam, ile dodatkowych życiowych motywacji można dzięki bieganiu znaleźć. Tu oczywiście nie ma żadnego dwuznacznego podtekstu, tylko czysta, niemal krystaliczna radość nie tylko z samego biegania. Bo kiedy piękna kobieta, a nawet kobiety z takim przeciętniakiem, zechce stanąć by kadrze się uwiecznić, to czego więcej nam od życia trzeba. Dla każdego faceta to radość, którą trudno z czymkolwiek innym porównać. Do tego możemy jeszcze mieć dodatowy smaczek całej foto sytuacji.  Bo jeżeli tak się złoży, że do tego żona o dosyć zazdrosnym charakterze w domu czeka, to mamy taki trening interwałowy, że hej. Można nawet dodać, że z patelnią w tle. Byle jajek na niej nie smażyła. W każdym razie same dodatkowe ekstra treningowe dodatki. Ale wydaje się, że w większości przypadków nasze żony z pobłażaniem na naszą pasję zerkają. I doskonale sobie zdają sprawę z niepisanych biegowych zasad. Jak wspomniałem, tutaj nie ma żadnego drugiego dna. Po prostu zdjęcie z biegowymi „siostrami”. W większości przypadków my biegający jesteśmy jak jedna wielka biegowa rodzina. I nie ma tutaj żandego dodatowego podtekstu, tylko niczym nieksrępowana biegowa radość oraz wzajemna sympatia całowicie podłoża seksualnego pozbawiona. Czyli podsumowując my biegający jesteśmy wielą tup rodziną. Oczywiście jak w każdej rodzinie mamy pełen przegląd różnych charaterów. Oznacza to że  i tych najmądrzejszych i trochę zarozumiałych braci, jak i bardzo opiekuńcze siostry, a także cichych, skromnych i pokoronego serca pełnych,  jak i czasem „czarna owca” mająca wszystkich w pompie też się trafi. Ale to wszystko ma w sobie wielki urok. A do tego, jeżeli jeszcze takie fotki można sobie strzelić, to czego więcej chcieć od życia.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.