My się zimy nie boimy, a na śniegu zatańczymy

No i stało się to, co się stać musiało. Można śmiało napisać,że jak nie teraz to kiedy. W końcu mamy najbardziej środkowy środek zimy. Najbliższe dwa tygodnie będą chyba pod tym względem krytyczne. Jak miało być tak się stało, co oznacza, że temperatura spadła poniżej zera, a ziemia jeszcze tu i ówdzie poryta jest śnieżnym dywanem. Jak my biegający podbiegamy do tego tematu? Jak już kiedyś napisałem mamy tutaj dwie strategie: roztropną i szczęśliwą.

Ta roztropna to wiadomo, sprzęt biegowy do szafy, a samemu opatulony czy opatulona ciepłą pierzyną oczekuje z niecierpliwością pierwszych oznak wiosny. Strategia z pewnością rozsądna i bardzo rozgrzewająca. Kto ją wybrał, to zasługuje na szacunek i podziw, że wbrew własnej pasji potrafi powiedzieć: „ hola nie tędy droga. Na wszystko przybiegnie odpowiedni czas” Jak napisałem podziwiam i szanuje wybór tej właśnie zdroworozsądkowej strony naszej biegowej drogi. Po drugiej stronie tutpamy my zapaleńcy, świrusy, wariaci, którym żadna pogoda nie jest straszna, a mróz i śnieg z radością witamy. Biegnąć mrozem malowani wystukujemy wystukujemy w chrzęszczącym pod stopami śniegu nasz indywidualny biegowy rytm zgodnie z muzą, która w duszy w tym czasie nam gra

https://www.youtube.com/watch?v=uY5JPYkkCyw

Dzisiaj, kiedy biegłem zanurzony w mroźnym rymie w głos śpiewałem przerobiony refren tej piosenki:

Tylko mnie poproś do tańca

Na śnieżnej drogi dolinie,

Posłane dłonią posłańca,

Rozkosz da…

Wiem, że w pierwszej wersji trochę zmieniłem i rozszerzyłem końcówkę, gdyż w oryginale były tylko trzy sylaby, ale nie pasowało mi takie rozszerzenie tej pierwszej. Jednak po zaśpiewaniu raz czy drugi, to “marzenie, które nie zginie nie posowało mi uszach, więc zmieniłem na trzy sylaby Mam nadzieję, że pani Anna Jantar nie zwróci uwagi patrząc z wysokości artystycznego raju, na to drobne przerobienie rytmu tej cudownej piosenki. Kończąc chcę tylko wrócić do myśli przewodniej: nie bójcie się biegać w śniegu, to cudne odczucie.  Podejrzewam, że większość z nas się ze mną zgodzi, że biegać w śniegu nam uchodzi. Bo tutaj naprawdę czujemy pełnię tup radości. I niech śnieg pod nogami nam chrzęści, a z płatkami lecącymi z góry zatańczymy


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.