Olaboga endomondo padło a to trwoga

W zasadzie dzisiaj, a nawet od wczoraj powinienem rozpaczać krzycząc w głos i rwąc włosy z głowy: taki fajny miałem wczoraj trening, taki super czas, a endomondo mi padło…. No, ale od początku. Jak już nie raz pisałem od dwóch miesięcy zaangażowałem się w akcję: pomoc mierzona kilometrami. Akcja zbliża się do końca ( do ostatniego dnia września), a tych kilometrów już mi się trochę nazbierało ( prawie 700 na dzisiaj rano), ale zbieram dalej. W ostatnich dniach także nie wiadomo jakim cudem moje czasy dostały ostrego skokowego kopa do przodu, ale o tym w jutrzejszym wpisie.

Wczoraj pogoda była pod zdechłym Azorkiem, czyli padało i było ogólnie paskudnie, co nie przeszkodziło, by po powrocie do domu się przebrać i ruszyć na trening. Mimo paskudnej pogody biegło mi się super. Kiedy sprawdzałem czas na moim stoperze, to widziałem że międzyczasy w miejscach rozpoznawalnych były jak na mnie naprawdę niezłe. Dość powiedzieć, że kiedy dobiegłem do końca to miałem czas prawie o minutę lepszy od wczorajszego, a wczoraj był lepszy od każdych innych w okresie prawie roku wstecz. No, ale kiedy dobiegłem jak widać na zdjęciu ten wpis prowadzącym endomondo mi padło po prawie 2 kilometrach. A następne 7 już tylko w mojej wiedzy jest i nigdzie więcej. To już drugi raz w czasie ten akcji aplikacja mi padła. Tylko, że wczoraj wiem dlaczego. W końcu padało, a jak padało to telefon zalało. A endomondo ma w sobie dużo z człowieka. Jak jest zalane, to też pionu nie trzyma i nie potrafi prosto wskazywać. Zapewne tak jak wielu innym zalanym film mu się urwał. Ostro musiało sobie tymi deszczowymi kroplami dać popalić. No i trudno telefon jak człowiek też ma prawo do raz na jakiś czas uwolnić ducha by odlecieć w endomondowe zaświaty gdziekolwiek się one znajdują. Przecież nie będę rozpaczał. Kiedyś te kilometry jeszcze nadrobię. No chyba, że się zalało na amen. Jeżeli tak to trudno, miał biegacz amator endomondo zostało mi się tylko… nic mi się chce rymować… może rondo? Oczywiście od kapelusza, bo po co mi rondo miejskie.


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.