Piesek też człowiek, więc zaproś go do siebie

Nasza biegająca koleżanka Asia poprosiła mnie, by wspomóc ją w zbiórce dla piesków z naszego poznańskiego schroniska. Parę tygodni temu w schronisku głównie potrzebne byłe stare koce i ręczniki dla ocieplenia pomieszczeń i bud, w których szczekające czworonogi przebywają. Jednak nim wrzuciłem post na bloga postanowiłem zadzwonić do schroniska i zapytać, jak sytuacja wygląda.

Mój rozmówca mi powiedział, że po nagłośnieniu akcji w mediach przed paroma tygodniami z kocami i ręcznikami już nie ma problemu, gdyż mają już w nadmiarze i nawet musieliby odmawiać. Jest jednak problem z psią karmą i tego w sumie jednego z dwóch najważniejszych składników życia piesków ( drugim jest człowiek i jego opieka) brakuje i przyjmą w każdej ilości. Dlatego jeżeli ktoś chce to Asia w najbliższą sobotę zorganizuje zbiórkę na parkrun i zawiezie zebraną karmę do schroniska. Oczywiście jak ktoś nie może przybyć na parkrun, a zechce pomóc, to schronisko przy ulicy Bukowskiej w Poznaniu czeka na wszystkich, kto zechce zwierzętom ( nie tylko psom) pomóc. Oczywiście nie musze dodawać, że najbardziej czekają na tych, którzy zechcą zwierzęta przyjąć pod swój dach. Jak pisałem każdy piesek czy suczka by być szczęśliwymi potrzebuje w życiu dwóch rzeczy: żarcia i ludzkiej opieki i miłości. I trzeba przyznać inaczej: nikt i nic tak jak pies nie potrafi za tą miłość się odwdzięczyć. Tu nie ma żadnej wielkiej tajemnicy czy tez odkrycia: pies czy suczka kochają swojego pana czy swoją panią miłością dla nas trudną do zrozumienia i wyobrażenia. Bo co innego taki czworonóg ma do robienia? Cały czas przebywa w domu, czy też budzie ewentualnie w obejściu i czeka, aż jego opiekun czy opiekunka do niego przyjedzie i będą chcieli się nim zaopiekować, pogłaskać i pogadać. Psy żyją życiem swoich Państwa i ono jest dla nich najważniejsze. Tylko, ze musimy też być w stosunku do nich odpowiedzialni. Jak bierzemy pieska ze schroniska, czy szczeniaczka po narodzinach to pamiętajmy, że to jest żywe stworzenie, a nie zabawka, że czuje i kocha, ale i bardzo łatwo go zranić czy skrzywdzić. Sam mam psa i mam na punkcie mojej Thalii bzika, ale to chyba normalne.

Tak więc podsumowując jak ktoś chce i czuje, że chce coś fajnego zrobić, to zapraszam z karmą w sobotę na parkrun. Asia będzie robiła zbiórkę a następnie zawiezie ją na Bukowską do schroniska. Pieski czekają na nasza pomoc. A jak ktoś zechce przyjąć pieska do domu, to już w ogóle super. W końcu piesek też człowiek i naszej opieki potrzebuje. Na zdjęciu, które ten wpis prowadzi widać tego samego pieska w dwóch wersjach: przed i po adopcji… Myślę, że to nie wymaga głębszego komentarza… Zresztą taka na koniec mała dygresja: kto bardziej nas kocha: pies czy nasz współmałżonek czy współmałżonka. Zamknijmy na 20 minut w bagażniku samochodu jednego i drugiego i zobaczmy kto po otwarciu będzie się szczerze cieszył…


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o