Co tak naprawdę daje nam bieganie w mrozie

Dwa dni temu wrzuciłem post, dotyczący biegania w zimowej porze. Konkluzja była trochę idąca pod biegowy prąd, gdyż podsumowując napisałem, że jak ktoś lubi biegać w mrozie niech biega, a jak komuś nie pasuje, to niech czeka do wiosny. Ktoś mi zarzucił, że wpis był mało merytoryczny, więc postanowiłem rozejrzeć się po źródłach i poszukać dowodów, które przekonają wszystkich biego-sceptyków o otwartych jednak umysłach, że tuptanie w zimie, mrozach i innych takich niby bardzo wrogich nam warunkach daje nam w większości same plusy.

Jak podaje strona fabrykasiły.pl

Zima „..To idealny czas do ataku. Jeśli w czasie zimy dobrze wykorzystasz swój czas, na wiosnę możesz zabłysnąć naprawdę wysoką formą… Idealnym połączeniem jest chłód + śnieg. To właśnie wtedy możemy zrobić trening inny niż wszystkie. Możemy zafundować sobie angażującą cały aparat ruchu siłę biegową, możemy także wykonać trening szybkości

i wytrzymałości, w czasie których sprawniej zbudujemy potencjał tlenowy”

Jak najlepiej trenować zimą? I do tego, kiedy spadnie śnieg? Znowu nawiązuję do informacji zamieszczonych na fanrykasiły.pl:

Oto przykłady treningu, jaki możemy wykonać na śniegu:

– zimowy cross – wybierzmy się do lasu, gdzie ścieżki szczelnie pokrywa warstwa białego puchu. Znajdźmy jakieś wzniesienia, zbiegi i wyliczmy około jednego kilometra trasy. Następnie ruszmy do interwałowego ataku na trasę. Starajmy się ją pokonać w co najmniej czterech seriach na przerwach uniemożliwiających pełny wypoczynek;

 – szybkość specjalna – w tym celu warto wybrać prawdziwe zaspy. Odliczmy jakiś prosty 20-metrowy odcinek. Następnie wykonujmy 20 serii startów

z pozycji niskiej;

– wytrzymałość – tutaj wskazany będzie teren pokryty śniegiem, ale bez zasp jak powyżej. Wykonajmy trening 500–400–300–200–100–30 na przerwach wypoczynkowych trwających 3 minuty;

 – skoki – śnieg stwarza opór. Ciężej jest nam odbić się od powierzchni. I o to chodzi. Wykonajmy serię 20 skoków pod rząd. Zróbmy to w 5 seriach

– podbiegi – przykładowy trening to na przykład 4 odcinki długich podbiegów i cztery krótkich. Ważne, żeby pod górę i po śniegu;

 – bieg z sankami lub oponą – jeśli już mówimy o sile na full to zaprzęgnijmy się do sań lub opony. Trening możemy zrobić w kolcach, ale też i w zwyykłych butach. Będziemy się ślizgać, ale umiejętnością jest złapać też właściwy rytm. Każde niestabilne postawienie stopy wymusza na nas lepszą koordynację i wyczucie równowagi. To także trening.”

 

Oczywiście inną sprawą jest kwestia odpowiedniego ubrania, używania przystosowanych do śniegu i oblodzonej powierzchni butów czy generalnie odpowiedniego przygotowania organizmu do zimowego biegania. Tu już potrzeby będzie rozsądek i umiejętne dostosowania swojego organizmu do kapryśnych, a przede wszystkim mroźnych warunków. Jest jeszcze kwestia oddychania, czyli jak przy mrozie oddychać w czasie biegu? Znowu nawiązuję do informacji znalezionych na stronie fabrykasily.pl:

Zimą jak nigdy wokół naszego serca i płuc gromadzą się duże ilości krwi.

W czasie wysiłków o charakterze tlenowym i beztlenowym nasze oddychanie jest więc zdecydowanie sprawniejsze. Codzienny trening na chłodnym powietrzu pozwala podnieść wytrzymałość skuteczniej niż latem.

 To, co trapi biegaczy to technika oddychania. Czy zimne powietrze wymaga od nas innego sposobu “łykania” tlenu? Absolutnie nie. Oddychajmy ustami. Nie jest prawdą twierdzenie, że oddychanie ustami przyczynia się do przeziębień. Należy oddychać równocześnie ustami i nosem.”

 

Jeżeli ktoś jest zainteresowany bliższymi informacjami w tym zakresie to może się przebiec wzrokiem po następujących źródłach:

https://wformie24.poradnikzdrowie.pl/treningi/bieganie/bieganie-zima-jak-biegac-na-mrozie-zeby-nie-zachorowac-aa-8DdR-mq3U-76qU.html

 

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105609,17123562,Bieganie_zima__Jak_biegac_zima.html

 

http://polskabiega.sport.pl/polskabiega/1,105609,19551710,bieganie-zima-kompendium-wiedzy.html

 

http://jak-biegac.pl/bieganie-jesienia-i-zima

Powiedzmy sobie szczerze: jest to tylko sam wierzchołem całej góry mądrych porad mówiących jak biegać w okresie, który powoli puka do naszych drzwi. Z tym, że jak na razi po paru dniach mrozu wróciła nam wiosenna jesień. No, ale zima jeszcze się nie zaczęła. No, ale my na zimę czekamy, bo zimą biegający się hartują, a niektórzy nawet w biegające charty się zmieniają. Zresztą jaka ta zima w tym roku będzie, to tego i najstarsi górale nie wiedzą, o meteorologach nie wspomniawszy. Podsumowując można napisać: mróz będzie albo nie, ale lepiej się go spodziewać i wiedzieć jak biegać, niż być nie przygotowanym i bez nastawienia, kiedy nas dopadnie. 


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o