Czy w wolne weekendy my biegający możemy nie biegac?

No i przed nami kolejny weekend. Co prawda mamy do niego jeszcze dwa dni, ale z zasady od niedzieli czekamy już z utęsknieniem na następny. Oczywiście pod warunkiem, że będziemy mieli go  wolny, gdyż jest spora grupa, których różne zadania i obowiązki  służbowe dopadną, a są i tacy, którzy normalnie w weekendy pracują. Tak to już bywa w ten nasze weekendy. No, ale kiedy uda się, by był wolny, to wtedy… no właśnie co robić w wolny weekend? Dla nas osób opanowanych tuptającą pasją nie ma w zasadzie innej alternatywy. Musimy trochę zaległych, tygodniowych kilometrów nadrobić. I to idealnie, jeżeli nie tylko w formie treningowej, ale jeszcze startowej. Bo treningowo to sobie możemy biegać codziennie, a w weekendy starty bardziej startowe przed nami zwykle stają.

Wynika to z faktu, że w weekendy z natury mamy zawsze propozycji biegowych, ze ho ho, albo i jeszcze więcej. W ten weekend może za szerokiej oferty nie ma rynku, ale i tak 29 różnych płatnych propozycji znalazłem. Oczywiście są to głównie tuptajace propozycje mikołajkowe, ale i coś pod karpia już podbiegającego także znalazłem. No i oprócz oferty płatnej grubo ponad drugie tyle, a dokładnie 58 bezpłatnych parkrun. Jak już wspomniałem  biegi klasy parkrun powoli zaczynają zdobywać coraz więcej biegowego tortu. Trudno się dziwić, bez kosztów, bez przymusu, mam ochotę idę, nie mam daną sobotę odpuszczam. Nic tylko rozkoszować się tuptajacym smakiem. No i dystans, który każda względnie wysportowana osoba może pokonać. Gdyż pięć kilometrów, które można jak się cche przebieć, ale można też przetruchtać, czy nawet przespacrować nie powinno stanowić wielkiego problemu. Szczególnie, że nie mamy żadnych limitów czasowych i niezależnie jak długo trasę tę pokonujemy, zawsze będą na nas czekali i zawsze w anałach parkrun swoje nazwisko znajdziemy. Oczywiście pod warunkiem, że zdążymy się wcześniej zarejestrować i wydrukujemy nasz prywatny parkrunowy kod startowy

No i tutaj nasuwa pytanie: czy my biegający niemal fanatycy, moglibyśmy w wolny dzień odpuścić sobie bieganie? Myślę, że to chyba nie realne. Bo jak możemy to soboto przybywamy… Dla nas parkrun fanatyków sobota bez parkrun, to cały następny tydzień skopany, a o weekendzie to już nie wspomnę.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o