Szalona biegowa końcówka roku

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Szanowna Zapisana na Bieg, cieszę się, że jak lwica bronisz Organizatora, ale jak trochę inne zdanie na jego temat. Napiszę krótko: osobiście znam parę osób, które nie otrzymały zapłaty z wykonana na rzecz tego Organizatora pracy . Cóż nie do końca jest prawdą, że nie biegłem w Biegu Powstania Wielkopolskiego. Otóż biegłem w jego pierwszej edycji i jakoś nic mi nie urwało, ale źle nie było. Jednak nie wyzwoliło takiego mojego zachwytu, bym chciał pobiec dalej.  Co do prawdziwej przyczyny odwołania biegu, to znając życie jak nie wiadomo o co biega, to biega o pieniądze. Z tego co różne wiadomości z jednej czy z drugie strony dobiegają, to prawdziwą przyczyną odwołania biegu jest nierozliczenie się organizatora z jednym czy dwoma dostawcami w zeszłym roku i wpisaniem go na listę dłużników do wiadomej księgi.  Taki wpis spowodował to, co spowodował. Jak ktoś, kto robi taki czy inny biznes nie potrafi w sposób biznesowy działać, to już zupełnie inna bajka. Mnie zastanawia jedno: czy Organizator zdawał sobie sprawę z faktu co nad nim wisi i jak rozumieć to, że mimo wszystko zbierał dalej wpisowe zdając sobie sprawę z tego, że bieg może być odwołany. Jak to się nazywa wolę w tym momencie przemilczeć. Do tematu wrócę pod koniec tygodnia. Marku, całkowicie się z Tobą zgadzam,

Muszę przyznać, że ten rok pod względem biegowym był w moim przypadku bardzo spokojny: maraton, półmaraton, dyszka w wersji płatnej plus 46 parkrunów i chyba raz czy dwa CBN. Czyli spokój i luzik. Jednak końcówka roku zapowiada się wyjątkowo gorąca. Wszystko to dzięki mojemu ulubionemu cyklowi biegowemu wraz z Cytadela By Night, która na ten jeden wyjątkowy dzisiejszy wieczór zmieni się w Bieg Powstania Wielkopolskiego. Moja rozpiska od zeszłej soboty do przyszłego wtorku obejmuje swoim zasięgiem cztery lub pięć parkrunów plus Bieg Powstania Wielkopolskiego.

I tak w zeszłą sobotę był jeden, standardowy można napisać parkrun, a wczoraj odbył się kolejny, który można określić jak parkrunowe spalanie świątecznych kalorii. Mimo wszech panującego o godzinie 9 rano w drugi dzień Świat klasycznego konsumpcyjnego lenia, 165 osób jednak postanowiło zjawić się na Cytadeli i trochę tego lenia przegonić, a nadmiar świątecznych kalorii spalić. Owszem człowiekowi w stanie pełnym biegło się trochę ciężką, ale daliśmy radę i zabawa była bardziej niż przednia. No, a dzisiaj o godzinie 20 znowu spotykamy się na Cytadeli by w ekspresowo zorganizowanym biegu jednak pobiec w ramach uczczenia naszych lokalnych Bohaterów, którzy równo 100 lat temu chwycili za broń, i pokazali pozostały dzielnicom, że Polak także potrafi zorganizować zwycięskie Powstanie, a nie tylko takie, które mimo bohaterstwa zostało utopione we krwi. W naszej historii mieliśmy w sumie 4 zwycięskie zrywy narodowe: dwa Powstania Wielkopolskie z 1806 i wlaśnie 1918 roku, Powstanie Sejneńskie z 1919 i III Powstanie Śląskie z 1921. Owszem w przypadku tego ostatniego można napisać, że było nie do końca zwycięskie, tylko częściowo, Powstanie Sajneńskie z racji krótkiego czasu trwania, tj 5 dni sierpnia 1919 może być mało warte uwagi, a Powstanie Wielkopolskie z 1806 jakoś w ogóle się pomija, ale były to także w zwycięskie powstania, które jednak w naszej świadomości nie do końca mocno zostały zakorzenione. O wiele bardziej lubimy szczycić się tymi, które zakończyły się całkowita klęską, ale to inny temat do pisania. Do tematu dzisiejszego biegu wrócę w jutrzejszym wpisie.

Kontynuując końcówkę tegorocznego biegowego roku, to jeszcze w najbliższą sobotę oczywiście planuję kolejny, standardowy parkrun, no i w Nowy Rok jak się uda: albo tylko Cytadela, albo połączona z Dąbrówką… oczywiście w ramach parkrun. I jak to nie uwielbiać tego cyklu biegowego. Dzięki niemu jeszcze w tym roku i na samym początku przyszłego oj będzie się działo. A jeżeli ktoś chętny, a nie wiedział, to serdecznie dzisiaj na 20 na Cytadelę zapraszam. Będzie się znowu działo, a zwłaszcza biegało…


1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Zapisana na bieg
Gość
Zapisana na bieg

Drogi Amatorze, jak nie wiadomo o co biega, to się nie sugeruje nagłówkami w byle wiadomościach i się bezmyślnie nie wypowiada. Ja tu widzę klasyczny przykład “nie znam się to się wypowiem”. Jesteś biegaczem, jednym z Nas… Nieco empatii dla organizatora, bo niełatwą robotę sobie na karb wziął, a zbiera tylko cięgi. Zresztą, łatwo jest komentować jak się co nie podoba. Tobie nie powinno się to “nie podobać”; jak mówiłam, ciebie to nie dotyczy, nie miałeś zamiaru brać udziału w tej imprezie, a roztrząsacz sprawę, jakbyś był co najmniej adwokatem którejś ze stron. Może byś pomyślał,że brak zgody policji na… Czytaj więcej »