Próby uciekania od ryzyka biznesowego Organizatorów Biegów

Na początku jak zawsze w tym miejscu i czasie. Panie Radosławie, cała przyjemność po mojej stronie. Muszę przyznać, że jestem pełen podziwu dla bosych biegających, ale na razie jeszcze nie dorosłem do takiej próby. Trzymam kciuki za dalsze odkrywanie radości podczas bosego biegania.

Nie chciałem już wracać do tego tematu, ale dalej kilka osób można napisać znowu wywołało mnie do tablicy. I co ciekawe są to wyzwania płynące z dwóch stron barykady. Po jednej stronie są osoby, które przez Organizatora Biegu, który miał być, ale wybiegł, tak jak wybiegł czują się oszukane, a po drugiej Ci, którzy Organizatora bronią. Co ciekawe po tej pierwszej stronie są głownie osoby biegające, które czują się oszukane i nawet proszą o upublicznienie informacji o Organizatorze, jego danych, by dokładnie wiedziano, których propozycji biegów w przyszłości unikać. I to jest w sumie dla mnie zrozumiałe, bo ktoś, kto czuje się „zrobiony w wała” ma prawo domagać się chociaż duchowego zadośćuczynienia. To jest dla mnie zrozumiałe i całkowicie akceptowalne.

Po drugiej stronie barykady mamy dwóch czy trzech innych organizatorów biegów i jedna panią, którzy niczym lwy i lwice może nie tylko co bronią Organizatora, co bardziej mnie atakują starając się udowodnić, że na niczym się nie znam i sam nie wiem o czym skrobię. Na początku głównym fragmentem mojego wpisu na którym się skupiono był fakt, ze napisałem jako przykład, tak naprawdę nie mający zbytniego znaczenia na temat całego wpisu, o kwocie za którą można u producenta dostać medale i koszulki I o tę kwotę cała artyleria została wystawiona. Tak, jakby to było główne przesłanie całego wpisu. Zostałem wyzwany od praktycznie najgorszych, która się nie zna, nie wie, a śmie się wypowiadać. Jako osoba wspierająca atakujących, objawiła się Pani, która określiła mnie jako osobę nie starającą się wczuć i zrozumieć Organizatora, jego dobre chęci i ciężką, włożoną pracę, tylko nie wiadomo dlaczego i jakim prawem, bo sam nie byłem zapisany, a śmiem stawać po stronie biegających. W końcu nie moja to sprawa, osobiście mnie nie dotyczy, więc niech zamilczę.

Wygląda to trochę jak z jednej strony staranie się zamiecenia problemu i sytuacji pod dywan, a z drugiej strony gloryfikowanie Organizatora, jako tego, który zrobił wszystko co mógł, starał się, pracował ciężko, by biegającym dobrze zrobić dając swoje serce, swoją duszę i tylko dobrą wolę, a że nie wyszło… cóż zdarza się, ale musimy współczuć i wspólnie koszt tego drobnego niepowodzenia, które nie było zupełnie winą organizatora ponieść. Zachowania, szczególnie innych organizatorów jako żywo przypomina zachowanie dewotów przyłapanych w domu publicznym. Trochę to wygląda jak budowanie na przyszłość niebezpiecznego precedensu i zrzucania ryzyka biznesowego związanego z organizacją i błędami podczas niej popełnionymy czy nawet działanie pecha na uczestników biegów. Starałeś, próbowałeś, nie ważne, że nie wyszło, ludzie Tobie musza zapłacić, w końcu to niewielka kwota.

Wyobraźmy inną sobie sytuację. Ma przyjechać Gwiazda muzyki. Kupiłeś wcześniej bilet, bo ilość jest ograniczona i czekasz już na koncert, a tu okazuje się, że Gwiazda zachorowała, w sali, gdzie miał się odbyć koncert dach się zawalił, czy zdarzył się inny wypadek losowy, nawet nie z winy organizatora, ale koncert się nie obył i nie odbędzie. I co, nie możesz odzyskać pieniędzy, bo Organizator się starał, włożył ciężką pracę, a że nie wyszło. Zresztą nie trzeba szukać wymyślonych przykładów. Pod koniec ubiegłego roku spadł kawał sufitu w Arenie i trwa remont. Koncerty, które miały się odbyć zostały odwołane. Ludzie, którzy kupili na nie bilety otrzymują zwrot zapłaconych pieniędzy. W końcu jeżeli płacisz za daną usługę, a ona się nie odbędzie, to masz prawo zwrotu pieniędzy. A co z odebranymi koszulkami i medalami? Ok ma być koncert np. Metallici, gdzie w komplecie w cenie biletu masz jeszcze koszulkę ze zdjęciem kapeli i np. cd z „ Nothing Else Matters”. No, ale okazuje się, że Matallica nie przyjedzie i możesz zostawić sobie koszulkę i cd, albo oddać i otrzymać kasę. No i masz prawo wybrać czy koszt koszulki i cd, które możesz dostać za np. 30 PLN jest warty zestawu za który zapłaciłeś 150 PLN. Masz prawo wyboru i myślę, że gdyby Organizator w ten sposób podszedł do tematu i taka propozycję przedłożył, byłoby to uczciwe i napisałbym, że zagrał fair. Tym bardziej, że ma adresy mailowe i konta wszystkich zapisanych na bieg. Taka drobna propozycja, zamiast zamiatać nieuczciwość pod dywan i prężyć muskuły, jaki ja jestem wspaniały i uczciwy, a wszyscy co mają odwagę i pisać coś nie tak, a jeszcze wracać do tematu to chamy, świnie i gnoje. Na razie sytuacja jest wyciszana, udawanie, że nic się nie stało, a na stronie Organizatora cisza jak makiem zasiał. Gdzieś tam pojawiła się w mediach niezależnych informacja, że chętni odzyskają pieniądze i na razie jak wszędzie indziej panuje cisza…. W końcu co to jest te parę złotych, to tak jakbyśmy żebraka wsparli pod Kościołem. A może po cichu przez maile problem jest pozytywnie rozwiązywany? Mam taką nadzieję.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o