Biegowy weekend przez wielkie P

Na początku chciałem wyjaśnić dlaczego w tytule jest wielkie P, a nie wielkie B od biegania. Myślę jednak, że sporo osób się domyśli w czym rzecz. Oczywiście P jest od pomagam, czyli słowa klucz tego weekendu. Wielkie pomagające Święto, które już po raz 27 jest w naszym kraju organizowane. Jestem w takim wieku, że pamiętam pierwszą odsłonę, czy raczej pierwsze takty, które Orkiestra 27 lat temu rozgrywała. Nikt w tedy nawet nie wyobrażał sobie, że jest świadkiem narodzin fenomenu, o którym za setki lat w szkołach ludzie będą się uczyli. O ile rzecz jasna w zmienionej zapewne formie, ale będzie grała dalej, zgodnie z założeniem do końca Świata i o jeden rok dłużej…

Zresztą trzeba przyznać, że Orkiestra ewoluuje, zmienia się, rozwija już nie tylko cała Polska w niej gra. Zobaczymy jak będzie dalej. Takim przykładem ewolucji Orkiestry jest fakt, że także my biegający otrzymaliśmy możliwość połączenia naszej pasji z pomaganiem. Już wczoraj, a także dzisiaj w całej Polsce odbywa się dziesiątki biegów, w których hasłem przewodnim jest właśnie pomaganie innym oraz wspieranie Orkiestry. U nas w Poznaniu o godzinie 12 jadę pod Zamek, gdzie odbędzie się 10 bieg Policz się z Cukrzycą, rozgrywany w ramach WOŚP. Jestem ciekawy ilu nas dzisiaj będzie pod Zamkiem.

Wczoraj jak co sobotę ( kiedy tylko jest czas i możliwości) udałem na Cytadelę w Poznaniu, by po raz 267 pobiec w moim ulubionym cyklu biegowym. Trzeba przyznać, że wczoraj  godna biegowa ekipa, gdyż ponad 230 osób zjawiło się na starcie. Zapewne spora grupa była z Dąbrówki, gdyż z powodu rzezi dzików nie było parkrun w tej lokalizacji. Na ten temat pisałem wczoraj. Kto chciał mógł już wczoraj na parkrun zagrać z Orkiestrą, gdyż byli wolontariusze z puszką i można było pierwsze serduszko zarobić. Przyznam szczerze, że nie pomyślałem, a raczej nie przeczytałem o tym informacji i nie zabrałem kasy na bieg, ale dzisiaj to odrobię. Zresztą już wczoraj później można było zadziałać. I wbrew niektórym, jakże krytycznym opiniom jak zwykle tłumy rodaków z radością zaangażowali się we wspólne granie dla Orkiestry i z Orkiestrą.  Czym można się dziwić? W końcu pomaganie jest fajne i wielu z nas lubi pomagać. A ci co narzekają, obrażają i wynajdują bzdurne powody by nie? Cóż ich problem i niech się we własnych myślach kiszą. Co do samego parkrun. Wczoraj na starcie pojawiło się już 6 osób, które mają już ponad 250 startów na swoim rozkładzie, z czego 2 ponad 300. Nasza poznańska  rodzina dwieście pięćdziesiątek rośnie coraz szybciej.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o