Czasem nawet bieganie trzeba odpuścić

Zdaję sobie sprawę z faktu, że teza, którą przedstawiłem w tytule może spotkać się ze sporym buntem osób, które zaszczycają mnie swoją obecnością. No, jak bieganie odpuścić? Przecież nie ma takiej opcji. W końcu bieganie jest dobre na wszystko i dlatego powinniśmy biegać cały rok, ciągle i prawie bez zatrzymania.  W końcu dzięki bieganiu poprawiamy swoje samopoczucie, się hartujemy, a i inne całkiem miłe dodatki i łaski na nas spływają.

Owszem, to wszystko się zgadza, ale czasem mimo całego zahartowania dopadnie nas choróbsko. Bo akurat byliśmy w towarzystwie, gdzie zarazki radośnie i złowrogo szczerząc zęby unosiły się ponad naszymi głowami, by po chwili niby te stukasy w czasie II Wojny Światowej lotem nurkowym atakują to jednego to drugiego. No i efekcie takich nalotów zdarzają się przypadki, że nawet najtwardsza, opierająca się na biegowych bateriach przeciw zarazkowych  obrona zostanie przełamana. No i co wtedy? Mimo wszystko trzeba raczej parę dni odpuścić, oddając się domowym albo lekarskim metodom leczenia. Lekarskie to wiadomo, wszelkiego rodzaju leki zapisane na receptę po pobieżnym przebadaniu przez lekarza rodzinnego, a domowe to wiadomo, to co można dostać bez recepty, a co w odczuciu naszym, a szczególnie naszych babć jest skuteczne. Jaka jest różnica w skuteczności wiadomo nie od dziś. Tak w skrócie: grypa czy raczej jak Sławek słusznie zauwazył przeziębienie leczone lekarsko trwa tydzień, a metodami domowymi siedem dni.

No, ale nie wnikajmy tutaj w głębie metod leczenie, tylko co z bieganiem w takiej sytuacji. No niestety, na te parę dni warto jednak odpuścić. I nie ma co się pieklić, rozpaczać, ani przeklinać, tylko szukać pozytywnych aspektów przerwy w bieganiu. W końcu dzięki paru dniom przerwy może wyzwolimy w nas nowy biegowy ogień? Może obudzony głód biegowy skieruje nas na nowe, biegowe obszary. W końcu jak mawiała klasyczka zawsze w każdym nieszczęściu warto doszukiwać się pozytywnych elementów, bo w końcu nigdy nie jest źle, aby gorzej być nie mogło.


2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Sławek
Gość
Sławek

Pawle, nie grypa a przeziębienie leczone trwa tydzień, natomiast nieleczone siedem dni. Grypa to coś bardzo niebezpiecznego i nie warto jej bagatelizować i “niedoleczyć”

Szybkiego powrotu do zdrowia życzę !

Odpoczywaj i regeneruj biegową moc 😉