Sezon biegowy trwa cały rok

Muszę przyznać, że kiedy zaczynałem moją przygodę z bieganie siedem lat temu, to ( przynajmniej tak mi się wtedy wydawało )za dużo wydarzeń biegowych w kraju  nie mieliśmy. W Poznaniu mieliśmy Maniacką Dziesiątkę, Bieganie z Opel Szpot, Półmaraton, Maraton, Bieg z Klasą, do tego właśnie startował, jako piąta czy szósta lokalizacja w naszym kraju parkrun, do tego jakieś sporadycznie organizowane biegi towarzyskie czy jakieś inne płatne, ale było tego tyle, że w sumie spokojnie można było na palcach może nie jednej, ale dwóch rąk spokojnie policzyć. Jednak w całej Polsce, była to zdecydowanie lepsza statystyka, gdyż mieliśmy wtedy  rozgrywane ponad 1500 biegów – dane z maratonypolskie.pl z 13 stycznia 2013 roku .

 Muszę przyznać, że te dane mnie trochę zaskoczyły, dlatego postanowiłem zerknąć, jak wyglądała tupeksplozja w naszym kraju. Jak podawał portal maratonypolskie w 2000 roku mieliśmy 277 biegów, 2001- 443, rok później 480. W 2003 i 2004 różnica nie była znaczna gdyż mieliśmy 515 i 519 biegów, a w okresie między 2005 a 2008 kolejno 649, 733 i 833. W 2008 roku przekroczyliśmy liczbę 1000 biegów rocznie i do 2011 dobijaliśmy do 2000 osiągając liczby: 1078, 1286, 1428 i 1579.

Następnie od roku w którym zacząłem moją przygodę biegową, czyli 2012 przekroczyliśmy 1500 biegów ( chociaż gdzieś widziałem dane dłoszące, że już wtedy przekroczylismy 2000 ), by w najbliższych dwóch latach czyli 2012 i 2013 z całą już pewnością przekroczyć dwa tysiace, osiągając liczby 2037 i 2503. Każdy kolejny roku to już skoki godne. Ale od 2014 roku coś zaczyna się mieszać. W zależności od autora nawet tego samego źródła czyli maratonówpolskich.pl mamy różniące się znacznie liczby. I tak jeden z liczących obliczył, że w  2014 – 3310 biegów, a rok później 3942, a drugi podał niecałe 2000 w obu tych latach, gdzie liczba różniła się o 0,1%. Wiec bądź tu mądry i pisz wiersze. Od 2016 już nikt nie ryzykuje zliczania wszystkich wydarzeń biegowych w naszym kraju. Pytanie, czy dlatego, że liczby spadają, czy że jest ich zbyt dużo by policzyć. Muszę przyznać, że jestem ciekawy jak to obecnie wygląda. Policzyłem biegi, które się odbyły w ostatnich czterech miesiacach zeszłego roku oraz styczniu i mają się odbyć w lutym tego w naszym kraju. I muszę przyznać, ze trochę się zaskoczyłem. Jak podają maratonypolskie w zeszłym roku w zaznaczonym okresie odbyło się w kraju 1214, czyli bardziej niż godnie, a w tym roku na razie mamy spadki. W styczniu mieliśmy 192, a w lutym będziemy mieli 142 imprezy płatnych. Do tego musimy dołożyć po 236 parkrun w każdym miesiącu. Jak na razie o dalszych miesiącach praktycznie cisza ( 1 pozycja zgłoszona w maratonach polskich i 97 w run-log), ale z pewnością to się jeszcze zmieni. Nie zmienia to jednak faktu, że wygląda na to, że na początku roku, to parkrun na razie ciągnie biegowy wózek w naszym kraju, ponieważ on trwa cały rok bez przerw, a dzięki temu sezon biegowy także może trwać cały rok.

Myślę, że kiedyś sobie znajdę chwilkę, by brakujące w statystykach kata nadrobić.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o