Wiek nie przeszkadza w bieganiu

Na początku chciałbym z całego serca podziękować wszystkim za wczorajsze życzenia urodzinowe. Muszę przyznać, że były one dla mnie wyjątkowo miłą niespodzianką. Co prawda w moim wieku już lepiej zapomnieć o kolejnych mijających latach, ale niestety tak się nie da. Wszyscy się starzejemy i udawanie, że nas to nie dotyczy jest całkowicie bezsensowne. Dlatego lepiej z pełnym szacunkiem przyjąć kolejny rok, który na kark nam wskoczył i z pełną radością widzieć, są jeszcze osoby, które o nas pamiętają. Dlatego jeszcze raz bardzo, ale to bardzo dziękuję za pamięć.

No i dzisiaj tak będzie trochę nostalgicznie. Od wczoraj już tylko dwa lata do piątego krzyżyka na moim karku czyli kolejny graniczny wiek – pięćdziesiątka. Tak coś pomiędzy wiekiem średnim, a już znacznie bardziej zaawansowanym. Ktoś by mógł powiedzieć, że w tym wieku już człowiek powinien uważać na siebie, żyć ostrożnie, aby jak najwięcej tych lat jeszcze zdobyć. W zasadzie już lepiej nie biegać tyle, a raczej fotel bujany, ewentualnie wędka, no albo jakiś hazard. Jednak dla mnie wiek nic nie zmienia. To, że lata przybywają nie znaczy, ze pokonywane kilometry ubywają. Owszem może tempo zupełnie inne, takie trochę spokojne, starty zorganizowane także bardziej rozsądnie i z głową ustawiane, ale dalej kilometry gonić trzeba. Tak naprawdę wiek wcale nie przeszkadza w bieganiu. Ba nawet napiszę więcej: bieganie daje nam pewne może i ulotne, może złudne poczucie odmłodzenia. Dzięki tym kolejnym pokonanym kilometrom jest trochę jakby nam właśnie lat ubywało. Oczywiście nie jest to prawdziwe, ale za to jakie pożyteczne. Mamy lepsze samopoczucie, do tego druga młodość do nas puka, więc czego więcej chcieć do życia.

Jasne jest opcja zamknąć się w sobie odliczając mijające dni i czekając na to co nieuchronne, ale po co? Co to zmieni? Nic nam to nie da, a wolę w moim wieku smakować choćby ulotnie młodość, bo kto wie, czy dzięki bieganiu nie dodam sobie paru ekstra lat w dobrym samopoczuciu. A jeżeli Parki nagle acz niespodziewanie nagle przetną nić mojego żywota, to zawsze będę mógł powiedzieć, że starałem się im uciec, a nie czekałem w pokorze na to co nieuchronne. Kiedyś to w końcu nastąpi, ale chyba jeszcze nie dzisiaj…


2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Slawek
Gość
Slawek

Spóźnione aczkilwoei szczere życzenia urodzinowe. Zdrówka, spokojnosci i szczęścia. Mamo y również.