I niech ktoś powie, że w sporcie cuda się nie zdarzają

Są sytuacje, które wymagają szybkiej reakcji i wrzucenia wpisu olbrzymimi emocjami podpalanego. Tak właśnie jest dzisiaj.

Muszę przyznać, że to co wczoraj się wydarzyło na Mistrzostwach Świata w Seefeld podczas konkursu skoków na skoczni normalnej to można śmiało określić cudem, jaki chyba jeszcze nigdy się nie zdarzył. Owszem nasi zawodnicy, a szczególnie Kamil i Dawid byli faworytami oraz zdawało się niemal murowanymi kandydatami do medali przed konkursem, ale na po wcześniejszych konkursach zarówno indywidualnym jak  i drużynowym na dużej skoczni mogliśmy odczuwać, że coś jakby fatum  zawisło nad naszymi zawodnikami. Dlatego mimo wielkich nadziei była pewna obawa co się zdarzy.

No i pierwsza seria to była tragedia. Dość napisać, że Dawid zakończył na 27 miejscu, a Kamil pod koniec drugiej dziesiątki. Przed drugą serią podejrzewam, że spora grupa albo wyłączyła TV, albo przełączyła kanał, a ci którzy pozostali oglądając czuli się, jakby właśnie w takim kanale się znajdowali, a w zasadzie w jego całkowicie zamulonym dnie, dokąd ani promyk słońca nie zaglądał. To co się zdarzyło w drugiej serii konkursu przekroczyło chyba możliwości wyobraźni każdego człowieka. Konia z rzędem temu, kto by przewidział, że Dawid z 27 miejsca  zostanie Mistrzem Świata, a Kamil z 18 awansuje na 2 miejsce. I niech ktoś powie, że cuda się nie zdarzają, a sport właśnie dzięki tej niesamowitej nieprzewidywalności jest taki wręcz… cholera nawet nie wiem co napisać. To co przeżyli ci co wytrwali cały konkurs przed TV, do końca chyba życia będą mogli wspominać. Można śmiało napisać, że takie sytuacje nie mają prawa się wydarzyć… ale się wydarzyły. Myślę, że określenie cud w Seefeld jest najlepszym zatytułowaniem tego, co miało miejsce. Mieliśmy w naszym kraju kilka cudów w różnych obszarach naszej rozumienia w sferze wojskowej, politycznej, religijnej, ale ten cud z pewnością nie ma swojego odpowiednika. Myślę, że ten konkurs długo będzie wspominany . Podsumować to można jednym zdaniem: z dna na szczyt. Szkoda, tylko, że piłce nożnej to nie jest możliwe. No, tak mi się to przynajmniej wydaje. I nich ktoś powie, że skoki się nudne i nie mogą nikogo zaskoczyć. Tylko jak teraz zapić relanium szampanem. Może być mieszanka wybuchowa.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o