Nasze ulubione biegi

Dzisiejszy wpis stanowi kontynuację wczorajszego. Tak dla szybkiego przypomnienia skrobałem wczoraj na temat dwóch podstawowych rodzin osób biegających: tych co biegają dla samego biegania i tych, którym przyświeca w głowie i motywuje w duszy pragnienie wystartowania w jakimś biegu zorganizowanym. No i dzisiaj chciałbym jeszcze troszkę ten temat pociągnąć. A w zasadzie chciałbym się zatrzymać na naszych ulubionych biegach zorganizowanych.

Powiedzmy sobie szczerze. Każda osoba, która w miarę regularnie biega i dla której start w tego typu biegach stanowi jedną z bardziej istotnych formę motywacji ma taki swój ulubiony bieg, taką perełkę na którą zawsze z utęsknieniem oczekuje. Dla sporej grupy są to starty w konkretnym dużym płatnym biegu zorganizowanym, czy to dziesiątce, półmaratonie, maratonie, który tradycyjnie odbywa się raz w roku i na który z niecierpliwością i utęsknieniem się czeka. Gdyż to jest właśnie ogień, to jest moc, to jest pragnienie. No i każda z osób biegających czeka na początek zapisów, a potem na to, aż będzie mogła czy mógł wystartować w takim konkretnym biegu. Mamy kilka takich biegowych perełek, na które biegacze z utęsknieniem oczekują. U nas w Poznaniu będzie to dla wielu Maniacka Dziesiątka, półmaraton, maraton, to jest chyba taka wielka trójka poznańskich biegów płatnych. Oczywiście gdzieś tam niedaleko mamy jeszcze Szpota, oraz kilka innych propozycji, ale myślę że ta czwórka ma raczej niepodważalną pozycję.

Dla mnie z kolei, oraz zapewne dla wielu innych osób, takim ulubionym biegiem jest coraz szybciej i coraz mocniej rozwijający się Polsce parkrun. Ja praktycznie od początku mojej biegowej historii w 2012 roku związałem się akurat z tym cyklem biegowym. Kiedy zaczynałem mieliśmy w kraju 65 lokalizacji, a na całym świecie koło 500, w siedmiu czy ośmiu krajach.. Obecnie w kraju mamy 59 lokalizacji, a na całym świecie 1769 w 16 krajach.. Można napisać śmiało, że takiej ekspansji trudno sobie nawet wyobrazić. Co stoi za tym wyjątkowym fenomenem tego cyklu biegowego. Myślę, że jest kilka takich głównych elementów: oczywiście to, że jest bezpłatny, że odbywa się tydzień w tydzień niezależnie od pogody i samopoczucia, bardzo w sumie przyjemny i niezbyt obciążający dystans, bo w końcu te 5 kilometrów to w końcu większość osób jakoś przebiegnie, niesamowita atmosfera i wiele, wiele innych. No i parkrun wcale się nie zatrzymał w swoim, a wręcz przeciwnie nawet nie z roku na rok, a wręcz z miesiąca na miesiąc rozwija się coraz szybciej. 1769 biegów rozgrywanych co tydzień w 16 krajach… Łącznie do tej pory odbyło się 285584 biegi w których pobiegło 3.585.895 ( prawie 4 miliony osób) To już robi wrażenie.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o