Dużo plusów, mało mankamentów i ogromna tragedia czyli 12 PKO Poznań Półmaraton

Za nami 12 poznański półmaraton. Po wczorajszym starcie i wpisie emocjami malowanym, opadły już one trochę, wiec można pokusić się pewne refleksje ze startem związane.

Pod względem organizacyjnym trudno się do jakiś wielkich mankamentów przyczepić. To był mój trzeci start na tym dystansie w Poznaniu i muszę przyznać, że pod względem organizacyjnym chyba mimo wszystko najlepiej przygotowany. Jak zwykle super, że na Hali MTP było dużo miejsca, więc można było spokojnie się pomieścić i odebrać wszystko, co było nam przynależne bez zbytniego tłoku i przebijania się przez innych. Do jedzenia także nie można się tym razem było w żaden sposób przyczepić. Zresztą cała obsługa i pomoc dla nas tuptających i biegających świetnie zorganizowana. Widać, że organizatorzy wyciągają wnioski ze wcześniejszych uchybień i prostują organizacyjne zakręty. Trasa jak zwykle super przygotowana, kibice dosyć tłumnie i entuzjastycznie nas wspierający, atrakcje na trasie w czasie biegu w postaci wysp historycznych czy muzyki w taki czy inny sposób puszczanej czy granej – bezcenne. Pod względem biegowym i organizacyjnym trzeba przyznać, że prima sort, jak to się mówi.

Trudno chwalić, więc raczej warto poszukać minusów, ale tych nie było zbyt dużo. Oczywiście zupełnie inaczej powiedzą kierowcy klnący w kilometrowych korkach, ale tego raczej trudno wyeliminować. No, może jeszcze medal taki jakiś zwykły, bez zbytniego medalowego polotu. I jak szukam, szukam w pamięci, to trudno mi coś więcej na minus znaleźć.

No, może tłok na starcie, no ale przy tłumie nastu tysięcy ludzi trudno go było wyeliminować. Generalnie impreza świetnie przygotowana z pewnym smaczkiem i przytupem i w zasadzie można by było napisać, że super, gdyby nie…

No właśnie… Wielkim cieniem nad samym wydarzeniem kładzie się śmierć jednego z uczestników – 22 letniego mężczyzny. Jak podaje Głos Wielkopolski: „22-letni mężczyzna zasłabł pod koniec trasy maratonu, a następnie zmarł w szpitalu. Okoliczności jego śmierci będzie wyjaśniała prokuratura. Będziemy wszczynali postępowanie, która będzie miało na celu wyjaśnienie przyczyn zgonu biegacza tym bardziej, że była to młoda osoba – mówi prokurator Michał Smętkowski, rzecznik prasowy poznańskiej Prokuratury Okręgowej i dodaje: – Aktualnie czekamy na materiały od policji. W związku z tym, że do zgonu doszło już w szpitalu, na miejscu nie było prokuratora, tylko policja”

Bez wątpienia niewyobrażalna tragedia dla rodziny, przyjaciół…. Czy można było jej uniknąć? Jak, dlaczego, co się naprawdę stało? Myślę, że trudno będzie odpowiedzieć na te pytanie. Nigdy nie wiemy co jest nam pisane i kiedy Pani Kostucha zapuka do naszych drzwi. To się może wydarzyć w każdej chwili, niezależnie jak się czujemy oraz od naszych planów i zamierzeń. Dlatego trudno o jakiś sensowny i merytoryczny komentarz, poza tym, że łączymy się z najbliższymi zmarłego w bólu. I na tym może poprzestanę.


1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Ewa
Gość
Ewa

Współczucie i kondolencje dla rodziny.