Parno, duszno i biegowo

Kiedy rano udałem się na moje ulubione biegowe spotkanie, nie było może aż tak gorąco jak w ostatnich dniach, ale w zamian tak ciężko, parno, duszno i ogólnie mało zachęcająco do jakiejkolwiek aktywności. Generalnie dla kogoś logicznie i rozsądnie myślącego bieganie na dworze było ostatnią czynnością, na którą w racjonalny sposób postrzegający  wszystko człowiek by wpadł.

A mimo to, jak co tydzień prawie 200 osób przybyło na Cytadelę. Głównie z Poznania, ale mieliśmy także gości z innych miast w tym z jednego najbardziej bombowego parkrun świata czyli z Belfastu. Może obecnie nie jest tam tak bombowo, jak było kiedyś, ale miasto ciągle jest podzielone murem pokoju i między częścią protestancką a katolicką ciągle wrze. Jak widziałem na mapie parkrun Belfast mamy tam sporo lokalizacji i podejrzewam że możemy podział na te, gdzie biegają katolicy, a te gdzie biegają protestanci. Wolałem nie pytać do której grupy nasz gość należał, ale nie wiem, czy do bardzo katolicko postrzegane na świecie Polski przedstawiciel protestantów by przyjechał. Tak na marginesie ciekawe czy mamy w Irlandii IRA Parkrun.

No, ale już wracam do dzisiejszego wydarzenia. Muszę przyznać, ze dzisiaj biegło się bardzo ciężko. Ba, mogę dodać, że wręcz tragicznie wolno. To było klasyczne człapanie, a nie bieganie. Chociaż ostatnimi czasy raczej cały czas bardziej człapię niż biegam. Co nie zmienia faktu, że jak zwykle swoje kilometry się zrobiło. Bo nie ma że parno, nie ma że duszno, gdy biegowy ogień w duszy płonie. Nawet deszcz, burza, grad i inne pogodowe cholery go nie zaduszą. Nam pogoda jest nie straszna.  Co do pokonanych dzisiaj kilometrów, to po parkrun znowu biegiem do domu, co by limit wytupać. W końcu trzeba trochę tych kilometrów nadgonić. Do maratonu jeszcze ci prawda sporo czasu, ale posiadaną tup-podstawę trzeba wzmocnić, by kiedy nadejdzie ten najważniejszy, przygotowawczy czas mieć na czym pracować. Bez podstawy cała praca będzie tyle warta co kot napłakał. Dlatego na razie stawiam kuźnie na której moc biegową od przyszłego miesiąca zacznę wykuwać.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o