Chyba wszyscy mamy swojego świra

Generalnie ludzie się dzielą na tych spokojnych, wyważonych, rozsądnych oraz tych, co mają czasem pewne tzw. odchyły od standardowego życia. „Odchyły” mogą przybierać różną postać, w zależności do czego kogo ciągnie. Jedna osoba preferuje ekstremalne wyzwania, ktoś woli zbierać znaczki, jeździć na ryby, czy w końcu jak w naszym przypadku biegać. Oczywiście mogą być przypadki, kiedy ktoś ma kilka takich odchyłów, ale większość z nas skupia się mimo wszystko na jednym. Tak, żeby powiedzieć: mam jednego świra, ale za to dopieszczonego.

Ktoś może w tym miejscu zadać pytanie: ale po co nam te odchyły, czy ten świr. Odpowiedź jest prosta: aby nie zwariować i aby mieć swoją taką własną odskocznię, czy też prywatną wyspę, na której możemy się zamknąć i powiedzieć: to nasz świat. Ja przyznam i chyba nikogo nie zdziwię, kiedy napiszę, że takim moim świrem jest bieganie. Muszę tutaj przyznać, że dla mnie to już nie tyle świr, ile potrzeba, obowiązek czy czasem konieczność. Kiedy mi wypadnie jakiś dzień poza programowym piątkiem, kiedy z jakiegoś powodu nie mogę biegać, to jest mi po prostu źle. Czuję się trochę stłamszony, przybity i ogólnie humor mam na poziomie: bez kija lepiej nie podchodź.

Moje obecny dzień/tydzień jest niczym procedura systemu zarządzanie, gdzie wszystko jest uszeregowane i oznaczone: rano wstanie, śniadanie, wyprowadzenie psa, praca, powrót, znowu wyprowadzenie psa, obiado-kolacja, trening, czas dla domu i spać. I tak wkoło Macieju i dookoła Wojtek. Można napisać, że na głowę może paść. Ale właśnie te codziennie robione obecnie dziesięć plus pozwala mi zachować wszystko w głowie i duszy na odpowiednim miejscu. Może to wydawać się dziwne, ale właśnie ten mój świr pozwala mi zachować względną normalność. I myślę, że tak jest ze wszystkimi świrami. I zapewne co najweselsze, im większy świr, tym osoba nim ogarnięta na co dzień jest spokojniejsza. Gdyż im bardziej się wyszumi podczas swojej odskoczni tym spokojniejsza i wyważona może być na co dzień. I tego się trzymajmy, bo nas świr jest jeszcze zupełnie cichy, skromny i pokorny…


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o