Taki stary, a chce mu się biegać

Muszę przyznać, że podczas wczorajszego treningu miałem nie wiem jak to nazwać: wesołą, czy raczej dołującą przygodę, a w zasadzie spotkanie. Jak zawsze sobie biegałem po mojej stałej trasie. Biegnąc mijam  przystanek autobusowy. Akurat wczoraj, kiedy biegłem stało przy min trzech młodych ludzi, tak na oko około 20-25 lat. Kiedy przebiegałem obok nich, jeden takim bardzo scenicznym szeptem, który dobrze usłyszałem powiedział: taki stary, a chce mu się biegać.

Muszę przyznać, ze nawet nie skomentowałem, bo po co tylko pobiegłem dalej, ale te słowa jakoś wyzwoliły we mnie pewne refleksje. Przede wszystkim jak to jest z tą moją starością. Mam 48 lat, dla wielu to już faktycznie wiek niemal dinozaurów, ale są i tacy ( którzy także biegają), dla których jest to niemal wiek smarkaty. Można napisać, że tutaj punkt widzenia zależy od punktu doświadczeń wiekowych, które się ma na karku..

A jak to jest z tym bieganiem i naszymi latami. Czy faktycznie gdzieś powinna być granica, po której osoba biegająca powinna odwiesić buty i przejść na tup-emeryturę? Czy może właśnie wręcz przeciwnie, biegać tak długo aż się da, gdyż dzięki bieganiu się odmładzamy i praktycznie na nowo przeżywamy nasza kolejną młodość? Myślę, że tutaj nie ma jednej, mądrej rady. Wszystko jest uzależnione od naszych indywidualnych predyspozycji, możliwości, ale duże w dużej mierze myślę, że od psychiki i tego co nam umysł podpowiada i jak nas kieruje.

Są wśród nas i tacy, którzy po przebieganiu kilku, kilkunastu czy kilkudziesięciu lat powiedzą: ok fajnie było, ale się skończyło, czas odświeżyć wizję. I poszukają innej, adekwatnej do samopoczucia i wieku rozrywki. Ale będą i tacy, a nawet myślę, że większość z nas, którzy będą biegali niezależnie od wieku przedłużając swoja aktywność tak, jak tylko można. W myśl zasady: stary – ale jary. I to na każdej życiowej płaszczyźnie. I będziemy biegali tak długo, aż sił, werwy i ochoty nam starczy. A dzięki takiemu stylowi życia może nam starczyć na bardzo, ale to bardzo długo.

Natomiast co do samej zależności co do wieku do chęci w takim bardziej ogólnym znaczeniu, to myślę że nie jesteśmy ile lat mamy czy na il wyglądamy, tylko na ile się czujemy.


1
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
Marek
Gość
Marek

Pewnie się nie ogoliłeś. Biegacz na trening powinien iść jak do ślubu! Nie może wyglądać jak jakiś szympans a już na pewno nie może ćwiczyć w jednym bucie. 😉