Co może wspierać naszą pasję

Dla nas wszystkich, którzy mniej lub bardziej profesjonalnie oddajemy się naszej biegowej pasji bardzo ważnym elementem wspomagającym rzeczoną pasję są różne formy takiego czy innego jej wsparcia. Wsparcie może przyjmować różne formy, od różnego rodzaju rozpisek treningowych znajdowanych w necie, przed dużo bardziej profesjonalne porady trenerów wszelkiego typu i rodzaju, do pełnego opracowanego pod nasze potrzeby i oczekiwania planu treningowo-przygotowawczego. Wszystko jest uzależnione od naszych oczekiwań i możliwego do zaakceptowania wydatku na taką formę realizacji naszej pasji.

Do tych elementów oczywiście dochodzą różne formy monitorowania naszych wyników ukazujący wzrost czy spadek formy. Mamy tutaj na rynku całą paletę różnych przyrządów, które wspierają nas w tym zbożnym dziele. Wszystko jest oczywiście także uzależnione od kwot, które na tego typu urządzenia chcemy przeznaczyć. Najprostsze zegarki tylko liczące nasz czas można dostać już od kilkunastu złotych. Bardziej skomplikowane z GPS, mierzące nasze kilometry to w zależności od fantazji i zawartości naszego portfela. Widziałem nawet propozycje tańczące w okolicach 2000 PLN. Tego tylko zegarki nie tylko mierzą nasza czas, pokonane kilometry, ale także monitorują stan naszego organizmu czyli tętno, nawodnienie i inne takie.

Oczywiście najpopularniejszą formą takiego wsparcia są różne aplikacje  pobierane np. na telefon, które pokazują co, ile i w jakim czasie. Najpopularniejszą taką aplikacją jest bez wątpienia endomondo, bez którego bieganie jest praktycznie nie ważne.

Inną formą monitorującą nasz czas i różne osiągnięcia są różnego rodzaju opaski. Moja szanowna małżonka zamówiła mi ostatnio w Chinach taką opaskę. Z przesłaniem jej do Polski kosztowała około 35 PLN , tyle że trzeba było 3 tygodnie czekać. Na razie ją rozgryzam. Sama instrukcja w języku chińskim i do tego drobnym druczkiem, ale coś już o niej wiem. Jak na razie wiem, że przelicza kroki na kilometry. Przelicznik jest wg wzrostu i wagi i po powrocie z dzisiejszego treningu będę mógł więcej napisać na temat jej dokładności. Co ciekawe mierzy także tętno, co jest już pewnym ekstra plusem. Do tego  sama opaska fajnie wygląda. . Na razie opaskę testuję i dzisiaj była na pierwszym treningu. Wychodząc zadałem jej pytanie: opaseczko powiedz przecie jak się biega na tym świecie. Taka luźna przeróbka wiadomo chyba czego. Na razie rozgryzam jej przydatność.

Po pierwszym treningu jestem pod wrażeniem. Kroki na kilometry przeliczyła w miarę dokładnie, mierzy tętno, ciśnienie krwi. Pozwala założyć cele i monitoruje ich osiągniecie. W sumie myślę, że przydatny gadżet, a wiadomo, że my biegający to wielcy fanie begowych gadżetów wspomagających naszą pasję.


Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o