Biegająco- latające sprawy

 

Dzisiejszy  wpis będzie dotyczył głównie wrzuconych wczoraj komentarzy oraz nawiązania do nich. Postaram się to przeprowadzić w dwóch głównych częściach. Pierwsza będzie związana z danymi tzw formalno- technicznymi dotyczących podróży, a druga odniesienia do wypowiedzi mniej formalnych, ale jakże w moim odczuciu interesujących. Zaczynam od oferty biura podróży „ Tgreg-Parkrun-Fly”  Może trochę skomplikowana nazwa, ale chyba wszystko tłumacząca.  Tgreg przysłał ofertę na lotniczą podróż do Londynu na początku stycznia. Ceny są zupełnie inne, niż u poprzedniego przewoźnika, więc warto się nad nią pochylić. Jest tylko jeden szkopuł. Nie każdemu pasuje styczniowy termin. Wiadomo zima, te klimaty. Z drugiej strony pogoda na Wyspach charakteryzuje się wyjątkową trwałością. Zawsze jest mnie więcej tak samo. Oczywiście takie są opinie osób, które tam częściej lub rzadziej bywają. Myślę, ze Tgreg, mógłby nas w zakresie wyboru najlepszego okresu na lot i bieg uświadomić.  Podejrzewam, że większość z nas słyszała takie uśrednione opinie dotyczące pogody, kuchni i kobiet na Wyspach. Nie będę ich jednak upowszechniał, gdyż to wszystko jest kwestia gustu. Nie koniecznie, to co się podoba, lub nie podoba jednemu musi wywoływać takie same odczucie u innych. A z gustami się nie polemizuje. Każdy ma takie jakie ma i na tym poprzestańmy.  Ale powiedzmy sobie szczerze, żeby wygłosić własną względnie wiarygodną opinię, to należy się udać osobiście. Dlatego pierwsze pytanie do Tgrega brzmi, czy oferta przedstawiona dotyczy tylko 7 stycznia, czy powiedzmy także pory  kontynentalnie wiosennej, co oznaczać może marzec, kwiecień lub nawet sięgając w porę ku latu kroczącą,po bardziej zrozumiałemu: maj, czerwiec.

Na początku zamieszczam ofertę oraz informację od znajomego biura, które przedstawiłem powyżej:

Oferta 1: 880 zł = 176 zł za osobę ( 5 osób)
Oferta 2: 1576 zł = 197 zl za osobę ( 8 osób)
Oferta 3: 6750 zł = 270 zł za osobę. ( 25 osób)

A teraz dlaczego cena rośnie? Otóż miejsc w każdym progu cenowym w samolocie jest ograniczona ilość. Jeśli kupujesz bilet dla 5 osób, na dzisiaj łapiesz się na bilety za 88 zł tam + 88 zł powrót. Z tego co sprawdziłem, w tej chwili takich miejsc w samolocie jest jeszcze siedem. Jeśli wpiszesz, że chcesz od razu kupić osiem biletów, wpadasz w wyższą taryfę 109 zł tam + 109 zł powrót i co najważniejsze, system policzy wszystkie 8 biletów w takiej cenie. Dlatego rozsądniej w tym momencie będzie kupić 7 biletów po 88+88 i potem dokupić jeden bilet za 109+109. Czyli po krótkim pokombinowaniu druga oferta w „tgreg-latamy” wyniesie 1450 zł. Analogicznie można pokombinować dla grupy 25 osób i większej, ale wtedy obowiązkowo już trzeba rozbić rezerwację, bo rzeczywiście maksymalna jednorazowa rezerwacja to właśnie 25 osób, ale nikt Ci nie zabroni dalej rezerwować.

Co do ilości miejsc, to planując wyjazd z wyprzedzeniem nie musisz się o to martwić. Boeingi 737, na jakich wyłącznie operuje Ryanair, to są samoloty 189 miejscowe, na pewno na dzisiaj na loty lutowe wykupionych jest góra kilka procent miejsc.

Transfer z lotniska do centrum to przy zakupie biletów z wyprzedzeniem koszt 2-5 funtów. Bushy Park jest nieco oddalony od centrum, ale dojazd jest do ogarnięcia w zależności od miejsca noclegu komunikacją publiczną w około godzinę, a koszt zamknie się również w kilku funtach.

Co do kosztów noclegu – przypominam że w UK walutą jest funt, droższy o prawie 30% od Euro. Więc ceny podaje się raczej w funtach. Za 12 funtów to będzie co najwyżej miejsce w sali wieloosobowej, co oczywiście może mieć swój urok, ale chyba nie dla wszystkich.”

Właśnie przechodzimy do kwestii noclegu. Skrobnąłem na ten temat parę słów do wiadomej lokalizacji. Może mój angielski, po latach nie korzystania trochę zdrętwiał, ( zresztą nigdy nie byłem jakimś orłem językowym, na dogadanie starczyło, ale zbyt dużo więcej tak może nie do końca) ale nawet, co wyjątkowo mile opisali:

 

 

Dear Sirs

I represent group from Poland – Poznan . We would like to arrive for Bushy next year, where it has been begun Parkrun and take a risk to start in Yours trip. I have got one question:  can you suggest an interesting hotels  or hostels in closest region? I will be thankful for answer,

Best Regards

Pawel Kempinski

 

 

Pawel

 

There is a Travelodge in Teddington that is the nearest:

http://m.travelodge.co.uk/mt/www.travelodge.co.uk/hotels/542/London-Teddington-hotel
Regards,

 

Hayden

Co Event Director Bushy parkrun

 

Kiedy kliknie się w link, to cena wychodzi dosyć wysoka,  czyli 67 funtów za pokój rodzinny. No i tu mamy pytanie: ile osób w takim pokoju się pomieści. Sądzę, że ktoś może nas tutaj oświecić. Gdyż, jeżeli udałoby się wsadzić do takiego pokoju z 5 osób, to nie byłoby źle. No, ale raz musimy wiedzieć w ile osób, a dwa kiedy ewentualnie jedziemy. I wtedy będzie można myśleć. Z drugiej strony to jest hotel najbliższy, ale można poszukać hotelu, hostelu, może pensjonatu czy innej kwatery, która zapewne będzie tańsza. Wszystko do ogarnięcia, ale myślę,że warto tu z pomocy Tgreg-Parkrun- Fly biura skorzystać. Nie wiem Tgreg, czy masz info o czymś tańszym i stosunkowo nie szczególnie dalej położonym, Zawsze można się po indiańsku w samym Bushi Park wyspać. Na zasadzie zbudujemy szałas, rozpalimy ognisko i będziemy śpiewać piosenki. Zawsze jest to jakiś wyjątkowy klimat i wrażenia, o których trudno będzie zapomnieć.  A może jakiś jeleń się przyłączy wydając ryczące jelenie odgłosy? A może straż parkowa będzie nas gonić? Niezłe przetarcie przed głównym biegiem.

 

No i oczywiście termin. Pomyśl ewentualnie Robercie o styczniu, a Tgreg o wiośnie. Wtedy z pewnością w jakimś złotym środku się znajdziemy. Gdyż stała ekipa musi jechać. No i pytanie do wszystkich: kto jeszcze, ilu chętnych, a wtedy zaczniemy działać. Jest oczywiście opcja by w 5 na biegowe przeszpiegi pojechać i zaorać pole pod późniejszy wysyp naszych biegaczy, ale im więcej tym weselej. I tym radosnym akcentem kończę pierwszą, może trochę przydługą część skrobania.

Robercie, co do klasyfikacji generalnej po 13 biegach, to nawet wolę nie patrzeć jak daleko w drugiej połowie sklasyfikowanych jestem. Chociaż nawet się gdzieś znalazłem, chociaż z 10 w tym roku do tej pory “strzelonych” dziesiątek, tylko 3 się zaliczały. No, ale jak przeżyję Luboń, to będą cztery. Ale jeżeli ktoś lubi, to zapraszam na link, który Robert wrzucił. Co do pakietów na Bieg Niepodległości, to  myślę, czy jutro nie skoczyć do Lubonia. Wziąłem dzień wolny, gdyż coś mi jeszcze wypadło, ale wcześniej mógłbym po pakiet skoczyć. No, a potem na fizyczne biegowo wprowadzające wspomaganie. Bogdanie, co do formy podróży, to także coraz bliżej mi lotniczym klimatom. Czekam na chętnych, by móc grupę zacząć organizować. Czyli na razie mamy:

  1. Bogdan
  2. Biegacz Amator

Nie znamy terminu, ani ceny. Czyli jest wesoło. Ale zawsze weselej być może. Proszę o info na zasadzie: wybieram termin ten i ten, co oznacza, że jadę z wami. Albo coś w tym stylu. Nie ma szablonu.  Jak komu wyobraźnia pozwoli. Michu, Freelove co do spotkań  piłkarskich na Wembley, to cóż długie pasmo niesławy i jeden promyczek, kiedy byłem w wieku kiedy bardziej do smoczka ( żeby nie napisać cycusia, bo znowu kogoś urażę), niż piłki ciągnąłem. No, ale każde następne, które już pamiętam, to nim się zacznie jest pewna nadzieja, która ulatuje w siną dal z każdą mijającą minutą. No, ale może jeszcze kiedyś się uda. W każdym razie nie jedziemy na Wembley tylko do Bushi Park, a tam własną kartę kontaktów wyspiarskich pisać zaczniemy.

Co do jutrzejszego skrobania, to będzie albo przed południem i moim wyjazdem, albo wczesnym, lub średnim wieczorem.


2
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
~tgreg
Gość
~tgreg

Ceny w liniach lotniczych, i to zarówno tych tanich, jak i tradycyjnych, mają to do siebie, że każdego dnia potrafią się zmienić. Być może latamy.pl, doliczając do ceny przewoźnika sporą prowizję, mogą Ci przez kilka dni zagwarantować stałą cenę, biorąc ryzyko zwiększenia się kosztów biletu na siebie. Ja tego nie gwarantuję, bo nie biorę żadnej prowizji. 🙂 Może się więc zdarzyć, że jutro cena już wzrośnie… lub zmaleje, bo akurat trafi się na jakąś nową promocję. Generalnie tak jak mówiłem, najlepiej zacząć szukać biletów na ok. 3 miesiące przed terminem lotu, wtedy najłatwiej trafić na bilety w promocyjnej cenie. Co… Czytaj więcej »

~Robert
Gość

Jeżeli chodzi o mnie, to jestem chętny na wyjazd, tylko samolotem, ale nie wcześniej niż późną wiosną – latem 2015 r.

Na początku stycznia mam już zaplanowany wyjazd do Liberca na Jizerską 50 na biegówki, a na koniec lutego na Bieg Piastów. Na więcej wyjazdów w zimę i wiosnę nie mam już na pewno co liczyć, rodzina mnie nie puści, nie ma szans.

Nie wiem też czy krewniacy nie chcieliby pojechać ze mną. Wtedy bym jechał na co najmniej kilka dni, a może i tydzień, i wtedy dwie soboty bym miał do biegania na parkrun 😉