O bieganiu i nie tylko…

Zanim przejdę do dzisiejszego wpisu, szybka odpowiedź dla Agnes na wrzucony komentarz. Podobnie jak Ty, wysłałem i opłaciłem zgloszenie na Koronę Półmaratonów Polski i podobnie jak Ty czekam. Z tego, co już obiło mi sie uszy, to otrzymamy nasze korony między styczniem a marcem najbliższego roku. Wszystko musi być zweryfikowane. Jak będę coś więcej wiedział dam znak.

Dzisiejszy wpis będzie wrzucony w dwóch częściach. Najpierw zacznę drugiej połowy tytułu, czyli nie tylko o bieganiu. Nikogo chyba to nie zdziwi, że ten fragment będzie dotyczył tematu, od którego trudno się otrząsnąć, czyli odejścia od nas Januarego.  Powoli, ale systematycznie rozwija się temat wspomnień o Januarym. Wczoraj dorzuciłem wspomnienia Witolda, w jednym z komentarzy wrzucone. Zresztą mamy nie tylko jego wspomnienie, jako osoby, że tak napiszę z innego niż nasz kręgu znajomych Januarego. A tych kręgów January miał i miał. Chciałbym jeszcze nawiązać do tematów zniczów oraz kwiatów na Cytadeli. Cezary i Freelove, oczywiście nie upieram się do tego pomysłu. Jak słusznie zauważyliście tego typu demonstrację pamięci można przeprowadzić tylko na cmentarzu. Więc tak cicho zapytam: a czym jak nie cmentarzem jest właśnie cytadela. Często o tym zapominamy, ale prawda jest taka, że co tydzień biegamy po cmentarzu. Oczywiście nie jest to „typowy” cmentarz, ale cytadela jest cmentarzem i nic jej tego miana nie odbierze. Dlatego w moim prywatnym odczuciu jest jedynym miejscem, gdzie tego typu demonstrację możemy przeprowadzić Tak jak napisałem, jak pisałem nie upieram się i możemy pozostać przy tradycyjnej minuty ciszy. Tyle na razie do przemyślenia. Jak wrócę będę kontynuował.

Tak jak Robercie w komentarzu napisałeś pod którymś pomnikiem można lampkę postawić. Akurat myślałem, przy naszym starcie, coś stworzyć, ale jak pisałem nie upieram się, niech każdy postąpi jak mu serce ( gdyż w tym przypadku trudno kierować się rozumem) nakazuje.

Tak jak podałem w tytule, chciałbym także dzisiaj wrócić do tematów czysto biegowych. Z trudem i bólem, ale myślę, że January by tego chciał.

Zbliża się koniec roku, więc czas na różne podsumowania, postanowienia, plany.

Robert w jednym z komentarzy wrzucił swoje podsumowanie: kończy się rok, przyszedł czas podsumowań sezonu. Patrzę w mój dzienniczek treningowy i wychodzi mi tak. Poprawiłem rekordy życiowe na wszystkich dystansach. Na 5 km na Parkrun w Lesznie udało mi się pobiec 20:03, na 10 km w Rakoniewicach 42:44, wreszcie półmaraton w Kościanie zrobiłem w 1:38,22. Na naszym Parkrun na Cytadeli doszedłem do 20:08.  Oprócz biegania zaliczyłem debiut w triatlonie 1/4 IM, ścigałem się też rowerem na 15 km Bike Poznań, biegałem też na nartach na Biegu Piastów. Trenowałem bieganie też będąc w Berlinie i w Bułgarii. Zaliczyłem wyjazdowy start w Łodzi i Zielonej Górze. Zrobiłem listę moich startów biegowych w roku 2014:

3 km: 2 razy (Bieg Jońca, PTL w Poznaniu)

5 km: w sumie aż 35 razy (w tym głównie Parkrun Poznań, ale też Leszno, GP Poznania, Ekonomiczna Piątka nad Maltą, InterRun, Bieg po Zdrowie na Cytadeli)

8 km: 2 razy (Wola Biegania, Puszczykowo CAS na bieganie)

10 km: 12 razy (Wildecka Dziesiątka, Bieg Kosynierów we Wrześni, Bieg ul. Piotrkowską w Łodzi, Bieg o Koronę Dąbrówki, PTL w Poznaniu, Wolsztyńska Dziesiątka, Marcelińska Nocna Dycha, Chyża Dziesiątka Nowy Tomyśl. Dycha Drzymały, Niepodległości Luboń, Uniwersytecka Zadyszka, Bieg Mikołajkowy Strzeszynek)

10,8 km: 2 razy (Bieg Przemysła, Bieg Mikołajkowy Malta)

12,5 km: 2 razy (Murowana Goślina, Tritour Mikołajkowy Cytadela)

Półmaraton: 7 razy (Poznań, Bieg Lwa Tarnowo Podgórne, Słowaka Grodzisk, Zielonogórski, Kaźmierz, Szamotuły, Kościan)

W sumie więc wszystkich startów wyszło mi w tym mijającym roku łącznie z biegami narciarskimi i rowerowymi 67. Niezła średnia – wychodzi przeciętnie więcej niż 1 start tygodniowo .Tym bardziej, że z różnych powodów nie mogłem pobiec na dyszkę w Maniackiej ani Szpocie. Odpuściłem również spartakiadę prawników w Krakowie.

Jakie plany na 2015? Dalej startować gdzie tylko się da, dopóki sprawia mi to radość Na maraton póki co się nie porywam, półmaratony to będzie mój maks.

W tym roku biegnę jeszcze Bieg Sylwestrowy nad Maltą i Parkrun w sobotę 27 grudnia.

W przyszłym roku zapisałem się już na Maniacką 10 i półmaraton w Poznaniu, a także triatlon 1/4 IM nad Maltą. Chciałbym też przywieźć kilka medali ze spartakiady prawników w Warszawie. A w styczniu i lutym 2015 chciałbym żeby był śnieg i żebym mógł pobiegać na nartach na Jizerskiej w Libercu oraz na Biegu Piastów. Chciałbym w przyszłym roku złamać 20 minut na 5 km i chociaż minimalnie poprawić czasy na 10 km i w półmaratonie.

No, cóż tylko z podziwem się pokłonić. W tym miejscu, chciałbym zaznaczyć, że każdy, kto chciałby swoimi osiągnięciami biegowymi w odchodzącym roku oraz planami na nadchodzący pochwalic, to serdecznie zapraszam do przesyłania. Nie mam w zwyczaju zamykania sie tylko na moim świecie. Mój blog jest otwarty dla każdej biegajacej osoby. Ja na moje podsumowanie poczekam jeszcze do 29 grudnia, gdyż także biegnę w Biegu Sylwestrowym im Burgiela. Na obecną chwilę mamy zapisane ponad 170 osób. Zapisy internetowe się już zakończyły, będzie jeszcze możliwość zapisania się w dniu zawodów na 2 godziny przed startem. Tyle, że wtedy cena jest niemal kosmiczna, gdyż 80 PLN za dwa kółka nad Maltą, to już nie do końca małe przegięcie. No, ale czas jest jaki jest, więc ceny też czysto świąteczne. Zresztą między Bogiem a prawdą oficjalna cena także jest zdecydowanie zawyżona, ale już nie raz i nie dwa pisałem, dlaczego jestem w stanie ją zaakceptować i zdecydowałem się zapisać. Połączenie prawa rynku z prawem Świąt, daje taką, a nie inną sumę.

Potem 1 stycznia spotkamy się nad Rusałką na III Noworocznym Biegu  https://www.facebook.com/profile.php?id=100001428202688#!/events/1962895487182774/?fref=ts

Tutaj akurat nie ma wpisowego, wystarczy przesłać swoje zgłoszenie, w celu ustalenia ile herbaty i innych konsumpcyjnych niespodzianek należy przygotować. To będzie piękny bieg. Powoli człapiąc, dreptając ruszymy przed siebie, a nad naszymi głowami będzie się unosiło wspomnienia sylwestrowej zabawy, oraz procenty, które do tej pory nie zdołały wyparować. Biegłem tam w zeszłym roku, mam bardzo miłe wspomnienia, więc i w tym zdecydowałem się zapisać.


4
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
~Robert
Gość

Małe sprostowanie: na chwilę obecną na bieg sylwestrowy nad Maltą jest zapisanych aż 1254 osób! Będzie tłoczno nad Maltą. Byleby zrobiła się ładna pogoda.

http://plus-timing.pl/zgloszenia/bieg_sylwestrowy-2014/lista_startowa.php

~Agnes
Gość
~Agnes

Pawle, przy okazji kończącego się roku, chciałam zapytać, czy otrzymałeś już swoją “koronę”. Tzn., czy fizycznie do Ciebie dotarła? Ja wysłałam zgłoszenie, opłatę i nie mam żadnej informacji.

~Robert
Gość

Według mnie cytadela jest cmentarzem tylko częściowo, tylko tam gdzie stoją nagrobki. Przecież na cytadeli mamy szerokie alejki, rozległe trawniki, drzewa, las, rosarium, place zabaw dla dzieci. W tych miejscach to bym tego nie nazwał cmentarzem. Jak nazwa wskazuje cytadela pierwotnie była twierdzą wojskową, fortem. A że podczas wojen wiadomo że trup ściele się gęsto, to żołnierze byli chowani na samej cytadeli bo nie było gdzie indziej albo jak ich zawieźć na zwykły cmentarz. http://pl.wikipedia.org/wiki/Cytadela Nie znaczy to jednak, że cytadela od samego początku do końca była planowana wyłącznie jako cmentarz. Dlatego uważam, że pod którymś z pomników kto ma… Czytaj więcej »