Czas na analizę i ocenę tegorocznych biegowych imprez, w których rozkoszy tutpających zażywałem

Na początku, jak to mam w zwyczaju odpowiadam na wczorajsze komentarze. Robercie zgadzam się z Tobą, że wczorajszy bieg był naprawdę super. Nic szczególnego zarzucić nie można.  Więcej szczegółów i podsumowań tegorocznych biegów zamieszczę w dalszej części wpisu. Martyna dziękuję za miłe słowa i także pozdrawiam. Agnes, cóż tak to jest, że każdy jak chce bierze mnie ze wszystkich stron. Sam muszę pomyśleć, co z tym braniem mogę zrobić.

Dzisiaj, zgodnie z zapowiedzią przyszedł czas na ocenę wszystkich moich ( i nie tylko) tegorocznych biegów. Ocena jest wrzucona zgodnie z planem punktowa, obejmująca szereg elementów składowych bezpośrednio wpływających na całokształt oceny danego biegu. Gdyż powiedzmy sobie szczerze, obecnie biegi to pewna forma przemysłu, w pełni wpisująca się w mechanizm rynkowy. My biegacze jesteśmy jak klienci. Otrzymujemy bardzo szeroką propozycję „produktów biegowych”, w których możemy wybierać, przebierać i na końcu dokonać oceny otrzymanej usługi, czy może właśnie produktu. Chociaż w tym przypadku usługa z produktem jest tak mocno powiązana, że nie sposób ich rozdzielić. Gdyż bieg to nie sama rozkosz czerpana ze stosunku tuptającego, ale to także szereg czynników stanowiących otoczkę, ale w istotny sposób wpływające na nasz odbiór danej imprezy. Niestety nie wszyscy organizatorzy chcą to zrozumieć. Jest pewna grupka ( nie chcę wytykać palcami, niech sami o tym pomyślą), którzy wychodzą z założenia, że my biegacze mamy: zapłacić, pobiec i podziękować. Czyli biegowe ZPP. A jeszcze dobrze by było, gdybyśmy niektórych organizatorów pocałowali z wdzęczności w to miejsce, gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Może kiedyś, kiedy oferta biegowa nie była zbyt szeroka, a pasja biegania nie wybuchła z taką siłą, było to możliwe. Gdyż o biegacza, czyli klienta nie trzeba było dbać. Był on tylko dodatkiem do samozadowolenia organizatora. Obecnie sytuacja uległa zdecydowanej zmianie. Biegów jest tak dużo, że organizatorzy powinni starać się wejść w ramy biegowej gospodarki rynkowej. Może nie do końca wszystkim do wychodzi, ale większość już się stara. Zamieściłem trzy oceny: Roberta, Micha oraz moją. Niektóre biegi są na wszystkich listach, niektóre na dwóch, a niektóre tylko na jednej. To pokazuje, jak szeroka była oferta biegowa w zeszłym roku. A i tak nie są to wszystkie biegi, które w tym roku w Wielkopolsce się odbywały. Jeszcze jedna uwaga, ani Robert, ani ja nie umieściliśmy na naszych ranklistach biegów towarzyskich, czy parkrun, który jak nie raz już pisałem jest moim ulubionym biegiem. Zresztą 46 startów tylko w tym roku na Cytadeli i raz w Lesznie jest na to najlepszym przykładem. Oprócz startów w ramach parkrun muszę dodać jeszcze 2 wolontariaty, co oznacza, że 49 tegorocznych sobót spędziłem z cyklem parkrun.

Po prezentacji punktacji ze wszystkich otrzymanych źródeł  najpierw zamieszczę ogólny komentarza, a następnie postaram się przeprowadzić skróconą wersję analizy SWOT. Co prawda nie będę się bawił w szczegółową punktację, tylko zatrzymam się na głównych obszarach analizy, z samej jej nazwy płynących:   S (Strengths) – mocne strony: wszystko to co stanowi atut, przewagę, zaletę analizowanego obiektu, W (Weaknesses) – słabe strony: wszystko to co stanowi słabość, barierę, wadę analizowanego obiektu,O (Opportunities) – szanse: wszystko to co stwarza dla analizowanego obiektu szansę korzystnej zmiany,T (Threats) – zagrożenia: wszystko to co stwarza dla analizowanego obiektu niebezpieczeństwo zmiany niekorzystnej

Półmaratony

bieg/skład.    cena pakietu  zaw. pak. trasa    oprawa    usługi dod.  odczucia     suma

Poznań,            3                     6               6           6               4                6              31

Grodzisk,         4                     6                6           6                5               6              33

Szamotuły,       5                     6               5           5                5               6               32

Piła,                 4,5                  6               6           5                4                6               31,5

Kościan           4,5                  6              6             5                6               6               33,5

 

Dziesiatki

Maniacka          1                  1               6         3              2                 6                     19

Szpot                2                  1               6          3              2                6                     20

Bieg Opaliń.      5                  2              5           4             4                 6                     26

Pog za wilk.       2                 6              6           5              6                6                     31

Piotr i Paweł       3                 6               2          4              4               6                     25

Interrun              2                 6                3          5              5              6                      27

Chyża                3                6                6           6              6              6                      33

Drzymała           6                3                6           6              6              6                      33

Niepodległ.        4                 2                6          6              5              6                      29

Sylwestr.            2                1                2          5              6              6                       22

Klasyfikacja Roberta

Półmaratony:

Poznań:

Cena pakietu: 4

Zawartość pakietu: 5

Trasa: 4

Oprawa: 6

Usługi pozabiegowe: 6

Odczucia subiektywne: 6

Łączna ocena: 31

 

Grodzisk:

Cena pakietu: 5

Zawartość pakietu: 6

Trasa: 5

Oprawa: 6

Usługi pozabiegowe: 5

Odczucia subiektywne: 3

Łączna ocena: 30

 

Szamotuły:

Cena pakietu: 6

Zawartość pakietu: 4

Trasa: 3

Oprawa: 4

Usługi pozabiegowe: 4

Odczucia subiektywne: 3

Łączna ocena: 24

 

Kościan:

Cena pakietu: 6

Zawartość pakietu: 5

Trasa: 6

Oprawa: 4

Usługi pozabiegowe: 5

Odczucia subiektywne: 6

Łączna ocena: 32

 

Dziesiątki:

Interrun:

Cena pakietu: 3

Zawartość pakietu: 3

Trasa: 4

Oprawa: 3

Usługi pozabiegowe: 3

Odczucia subiektywne: 3

Łączna ocena: 19

 

Chyża Dziesiątka:

Cena pakietu: 5

Zawartość pakietu: 5

Trasa: 6

Oprawa: 5

Usługi pozabiegowe: 3

Odczucia subiektywne: 4

Łączna ocena: 28

 

Dycha Drzymały:

Cena pakietu: 6

Zawartość pakietu: 6

Trasa: 6

Oprawa: 5

Usługi pozabiegowe: 4

Odczucia subiektywne: 6

Łączna ocena: 33

 

Bieg Niepodległości

Cena pakietu: 5

Zawartość pakietu: 4

Trasa: 5

Oprawa: 4

Usługi pozabiegowe: 4

Odczucia subiektywne: 5

Łączna ocena: 27

Podsumowując podsumowania jakości biegów AD 2014, wg  Roberta subiektywna klasyfikacja kolejności jest taka:

Półmaratony:

1. Kościan 2. Poznań 3. Grodzisk 4. Szamotuły

W Pile nie biegłem (słowa Roberta), więc się nie wypowiadam. Biegłem za to w Biegu Lwa, Zielonej Górze oraz w Kaźmierzu i wszystkie te 3 półmaratony oceniam na równi z Kościanem na 1. miejscu . Wydaje mi się że pod kątem organizacyjnym żaden z nich jakoś specjalnie nie odstaje, nie znalazłem w pamięci żadnych poważnych wad któregokolwiek z tych biegów. Grodzisk mi jedynie nie podpasował z uwagi na upał no ale to nie wina organizatorów, natomiast Szamotuły mają według mnie najmniej ciekawą trasę.

Dziesiątki:

1. Drzymała 2. Niepodległości + Chyża 3. Sylwestrowy 4. InterRun

Wielu dziesiątek z listy z różnych powodów niestety nie biegałem. Wysoko oceniam za to biegi których nie ma na liście, np. Kosynierów we Wrześni, Wolsztyńską, Mikołajkowy nad Strzeszynkiem – te biegi bym umieścił zaraz za Drzymałą.

 

Michu:

Najciekawsze imprezy biegowe, czyli trochę pod innym kątem zestawienie imprez z naszego regionu:

1. GWINT … ultracross po bardzie ciekawych terenach zachodniej wlkp. Dojazd na start pociągiem retro, przejscie graniczne na trasie rodem z 1939 roku… słowem organizator jest dla biegaczy. Za chwile zapisy na kolejną edycje.

2. czerwcowy Cross na Dziewiczą Górę… jeden z niewielu biegów na dochodzenie. Zawodnicy startują w kolejności od najwolniejszego co 10-15 sekund. Ciekawe crossowe tereny.Do tej pory prowadzącym zawody, był nasz kolega January, i bieg chyba będzie nosił Jego imię.

3. Parkrun – cotygodniowe bezpłatne zawody na poznańskiej Cytadeli. Czy mróz, czy upał… zawsze około 100 uśmiechniętych ludzi pojawia się na starcie.

4. Poznaj Poznań Noc – cykl biegów na orientacje po poznańskich osiedlach. Zarówno dla początkujących jak i zaawansowanych
biegaczy. Brawo za pomysł.

5. Dycha Drzymały w Rakoniewicach – może trochę ciasno na starcie, ale niska opłata startowa, i wszystko czego biegacz potrzebuje, a nawet więcej. Podobnie zresztą jak podczas półmaratonu w Grodzisku czy w podczas dychy w Wolsztynie. Ekstraklasa ogólnopolska.

Freelove

Ja chciałbym pozytywnie wyróżnić w tym roku Bieg o koronę księżnej Dąbrówki – ze względu na śliczną księżną, z którą mam zdjęcie  , Sucholeską Dychę ze względu na atmosferę, organizację i trasę, która baaardzo przypadła mi do gustu oraz bardzo ładny medal (jestem gadżeciarzem, więc musiałem o tym wspomnieć), Chyżą Dziesiątkę mimo iż przez przez własny błąd nie zrobiłem tam dobrego wyniku, to organizacyjnie było super i półmaraton w Szamotułach z wielu względów. Do tych biegów wrócę na pewno w przyszłych latach. Po nich idzie Bieg Niepodległości w Luboniu i Wola Biegania. Pyrlandzka Dycha w Kaźmierzu bardzo sympatyczna jak i medal, na który zawsze spoglądam z uśmiechem. Biegi nad Maltą uznaję za całkiem stracone bo nie lubię tam biegać i nie mam tam dobrych wyników, ale Bieg Piotra i Pawła organizacyjnie był znakomity. Bieg Sylwestrowy miał najbardziej dopracowany medal jeżeli chodzi o jakość wykonania. Najsłabiej oceniam Interrun mimo, że zrobiłem tam piękną życiówkę – no ten medal…  Ogólnie sentymentalnie się zrobiło… Właśnie oglądam i słucham But Not Tonight z koncertu DM z Berlina z tego roku… Pięknie…

Komentarz ogólny.

Jak widać zgodnie z zamieszczona punktacją mamy 4 wyraźnych liderów moich tegorocznych biegów: dwóch wśród półmaratonów ( Grodzisk i Kościan), oraz dwie dychy ( Drzymała oraz Chyże brykanie) Podsumowując punktację, mogę napisać, ze wszystkie biegi, które otrzymały powyżej 30 punktów, to były biegi  wysoko ocenione, między 25 a 29 mocny, dobry poziom, 20-24 przyzwoicie, ale bez szału, poniżej 20, zdecydowanie czegoś brakuje. Nie chcę jeszcze w tym momencie nikomu nic sugerować. Jeżeli, któryś z organizatorów znajdzie chęć i czas, by do mnie zajrzeć, niech sam przed sobą szczerze  oceni prawidłowość mojej punktacji. Zgadzam się, ze trudno stosować podobne kryteria oceny półmaratonu i dyszki, ale są pewne punkty wspólne, które starałem się wyłapać. Z drugiej strony wiadomo, że półmaraton stoi zdecydowanie wyżej w hierarchii od „dyszki” i dlatego jakby „z musu” dochodzą mu dodatkowe punkty organizacyjne. Pragnę zwrócić uwagę jeszcze na jeden szczegół. W klasyfikacji najbardziej subiektywnej, czyli odczuć związanych z poszczególnymi biegami, każdemu dałem maksymalną ocenę. Gdyż każdy bieg, kiedy już ruszyłem wyzwalał taką samą radość, frajdę oraz biegowe szczęście. Ktoś może się zapytać, dlaczego tak nisko ( w porównaniu do tej klasy biegów) oceniłem półmaraton poznański. Odpowiedź jest prosta: usługi dodatowe. W tym przypadku nieszczęsna pasta party. Ile w tym było party, a ile makaronu, czyli pasty nie raz już skrobałem, więc nie chcę się powtarzć. Zdaję sobie sprawę z faktu, ze tu zadziałało prawo rynku, Miasto ogłosiło przetarg, który wygrała firma, proponująca najniższą cenę. No i efekt był taki.. przetargowy i niskocenowy. I stąd właśnie taka niskocenowa, przetagowa ocena.

Co do analizy SWOT. Nie będę chciał prezentować dokładnej analizy każdego biegu, gdyż z pewnością zanudziłbym dokładnie wszystkich, którym chce moje wypociny się czytać, tylko w ogólnym zarysie zrobię analizę naszej pasji z rozbiciem na bardziej „smakowite” biegające kąski, zarówno te z tzw „wyższej półki” oceny, jak i niższej. Analizę chciałbym zacząć, jakby od tyłu, czyli ukazać szanse i zagrożenia. Zacznijmy może od szans. Tutaj mamy pewne prawdy uniwersalne, dotyczące wszystkich bez wyjątku biegów, niezależnie od ich oceny. Szansami, a w zasadzie szansą dla biegów jest ciągle rozwijająca się społeczna pasja biegania. To, że tysiące nas biegaczy, tylko patrzy gdzie można się przebiec. Dla jednych jest to pasja z pasji wynikająca, dla innych chęć bycia „trendy”, gdyż bieganie jest modne, dla innych walka z samym sobą. I to, że na razie mamy ciągły i nieprzerwany przypływ osób tuptających jest szansą na dalszy rozwój dla organizatorów biegów. Ale szansa ta może zacząć się powoli przeradzać w pewną formę zagrożenia. Jeżeli oferta biegająca jest tak szeroka, oznacza to, że biegacze mogą zacząć wybierać biegi, oferujące najbardziej im odpowiadający zakres tzw usług dodatkowych, czy samego pakietu startowego. Do tego zaczyna się pojawiać się coraz szersza grupa biegów bezpłatnych ( patrz parkrun), czy biegów towarzyskich ( patrz noworoczny nad Rusałką w Poznaniu, imieninowe  czy urodzinowe, oraz bez powodu, ot tak zbiera się grupa, żeby się przebiec. Może to stanowić pewne zagrożenie szczególnie dla droższych biegów o wyjątkowo godnych tradycjach ( patrz np. Maniacka). W tej chwili ten bieg jest poza wszelkimi konkurencjami, gdyż mimo wysokiej ceny, kiepskiego pakietu i niskiego poziomu usług dodatkowych, tłumy tam walą wszystkimi możliwymi zapisowymi drogami. ( sam się zapisałem). Gdyż to oficjalny początek roku w biegach długich. Ale co będzie, jeżeli np. za dwa lata ktoś wpadnie na pomysł, by w tym samym czasie, lub dzień , później w niedzielę ( gdyż Maniacka jest w sobotę) zorganizować bieg towarzyski? Dla większości zapewne to śmiech na sali, gdyż nic nie śmie równać się z Maniacką, ale… właśnie pozostawię „ale” bez dopowiedzenia. Generalnie biegi towarzyskie mogą stanowić pewne zagrożenie dla droższych biegów komercyjnych.

Przejdźmy do mocnych i słabych stron. Co jest mocną stroną biegów komercyjnych? Z pewnością w większości przypadków dobra lub czasem nawet perfekcyjna organizacja. Tutaj można śmiało wymienić zdecydowanych liderów: półmaratony w Grodzisku i Kościanie, z dziesiątek: Chyżą, Pogoń za Wilkiem, Dychę Drzymały czy Bieg Niepodległości. Do tego z pewnością zaliczyć można jeszcze cenę pakietu oraz jego zawartość Zresztą te dwa ostanie czynniki będą mocną stroną, stanowią jednocześnie słabą stronę, gdzie cena nie do końca współgra z zawartością pakietu. Tutaj niestety zdecydowanym liderem jest Maniacka. Podobnie jest z usługami dodatkowymi, oraz oprawą. Tu są elementy, które organizatorzy mogą poprawić i spowodować zmianę postrzegania danego dreptania.

Jak pisałem na początku nie chcę szczególnie mocno wchodzić w poszczególne punkty. Przedstawiam moje obszary, moje główne punkty, na które warto zwrócić uwagę i niech każdy sam sobie swojej osobistej oceny poszczególnych biegów dokona. Szczególnie miło mi będzie, jeżeli przeczyta ten tekst paru organizatorów i będzie on powodem do zastanowienia, co mogę w swoim biegu jeszcze poprawić. Chciałbym jeszcze tylko zwrócić uwagę na dosyć niskie miejsce w rankingu wczorajszego biegu. Tak jak pisałem, trzy pierwsze elementy ( cena, zawartość pakietu oraz trasa) wpłynęły na łączną niską punktację, natomiast same odczucia  wyjątkowo przyjemne jako zakończenie biegającego roku. Dlatego mimo stosunkowo niskiej łącznej oceny, najważniejsze punkty, dotyczące samych odczuć po biegu płynące zostały bardzo wysoko ocenione. Na zakończenie jeszcze parę słów do Maniaków, bo zapewne znowu mi sie od nich dostanie. Nie oceniam Was jako Was osobiście, gdyż bardzo Was lubię i szanuję. Oceniam tylko produkt, który nam biegaczon dajecie, bez żadnych osobistych wycieczek.

Ale się rozpisałem… Mam nadzieję, że nikt nie zasnął do tego momentu.


5
Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy
Powiadom o
~freelove
Gość
~freelove

Ja chciałbym pozytywnie wyróżnić w tym roku Bieg o koronę księżnej Dąbrówki – ze względu na śliczną księżną, z którą mam zdjęcie 🙂 , Sucholeską Dychę ze względu na atmosferę, organizację i trasę, która baaardzo przypadła mi do gustu oraz bardzo ładny medal (jestem gadżeciarzem, więc musiałem o tym wspomnieć), Chyżą Dziesiątkę mimo iż przez przez własny błąd nie zrobiłem tam dobrego wyniku, to organizacyjnie było super i półmaraton w Szamotułach z wielu względów. Do tych biegów wrócę na pewno w przyszłych latach. Po nich idzie Bieg Niepodległości w Luboniu i Wola Biegania. Pyrlandzka Dycha w Kaźmierzu bardzo sympatyczna jak… Czytaj więcej »

~http://beauty4ever.pl
Gość

ja się przerzuciłam aktualnie na biegówki 🙂 jeśli chodzi o bieganie na śniegu to jakoś czuję się niepewnie więc wolę narty 🙂 też fajna sprawa 🙂 ciekawy wpis, pozdrawiam 🙂

~Robert
Gość

Ja też bardzo lubię biegówki! 9 stycznia jadę do Liberca na Jizerską, a potem na koniec lutego na Bieg Piastów.

~Robert
Gość

Podsumowując podsumowania jakości biegów AD 2014, moja subiektywna klasyfikacja kolejności jest taka: Półmaratony: 1. Kościan 2. Poznań 3. Grodzisk 4. Szamotuły W Pile nie biegłem, więc się nie wypowiadam. Biegłem za to w Biegu Lwa, Zielonej Górze oraz w Kaźmierzu i wszystkie te 3 półmaratony oceniam na równi z Kościanem na 1. miejscu 😉 Wydaje mi się że pod kątem organizacyjnym żaden z nich jakoś specjalnie nie odstaje, nie znalazłem w pamięci żadnych poważnych wad któregokolwiek z tych biegów. Grodzisk mi jedynie nie podpasował z uwagi na upał no ale to nie wina organizatorów, natomiast Szamotuły mają według mnie najmniej… Czytaj więcej »

~Robert
Gość

W organizacji biegów czasem można uzyskać fajny efekt bez wielkich albo i żadnych nakładów finansowych. Przykładowo wczoraj było fajne to, że na starcie przez długi czas przed biegiem puszczali fajną muzykę, ludzie skakali, rozgrzewali się. Rozgrzewka była robiona kilka razy, co 10 minut kto był chętny mógł się poruszać, poskakać w rytm muzyki. Koszt tego żaden, a atmosfera pomimo zimna zrobiła się od razu gorąca. Przypuszczam, że niejeden klub fitness nawet by coś zasponsorował do biegu tylko za to, żeby ich instruktor mógł poprowadzić rozgrzewkę i powiedzieć, że jest z danego klubu. Tymczasem większość biegów nawet jak ma rozgrzewkę, to… Czytaj więcej »