Czasem warto coś treningowo zmienić

Tak na początek muszę napisać, że ogólnie ze zmianami u mnie bywa dosyć trudno. Kiedy już do czegoś się przyzwyczaję, przywyknę, to wyrwanie się z tego nawyku bywa bardzo trudne. Dotyczy to wielu aspektów mojego życia. Oczywiście bieganie, a szczególnie forma treningów ( podobnie jak i startów np. parkrun) także się do nich zalicza. Mój klasyczny trening, to jak już nie raz pisałem jedna pętla na poziomie paru kilometrów pod domem, pokonywana na wielkim luzie i spokoju. No i potem po tym luźnym i spokojnym treningu moje

Czytaj Dalej ->

Wasabi run czyli trening ze wspomaganiem

Dwa dni temu mieliśmy kolejną rocznicę narodzin mojego obecnego pracodawcy. Z racji, że nie okrągłą, więc jak to zwykle w takim przypadku u nas bywa udaliśmy się na wspólną obiado-kolację do jednej z restauracji o napiszmy bardzo wschodnich korzeniach ( aby nie robić reklamy). Jak już też nie raz pisałem, wróciłem po 3 latach popuszczania pasa do mojego biegowego cyklu jedzeniowego. Oznacza to trzy posiłki dziennie w mniej więcej stałych godzinach, o określonej niezmiennej wielkości. Tak, żeby głód zaspokoić, ale się

Czytaj Dalej ->

Organizator szalonych biegowych imprez

Zgodnie z zapowiedzią kontunuuję temat szalonych, nietypowych imprez biegowych. Jak napisałem wczoraj wracamy na krajowe podwórko, a konkretnie do Trójmiasta

BigYellowFoot Events zaprasza do świata totalnie szalonych imprez sportowo-rozrywkowych! Czas na powiew świeżości w trójmiejskim sporcie amatorskim. W 2020 roku planujemy 13 oryginalnych, na które zapraszamy was już dzisiaj. Do 27 grudnia można wykupić start we wszystkich naszych wydarzeniach w promocyjnej cenie!

W ramach pakietu zapraszamy na:

HangoveRUN (01.01.2020 r.)
Najgorszy

Czytaj Dalej ->

Nietypowe wydarzenia biegowe

W najbliższych dwóch dniach chciałbym się zatrzymać na przedstawieniu biegów, które są trochę bardziej niż biegami. Takie, które się czymś więcej niż tylko tuptaniem na klasycznych dystansach wyróżniają. To, że rynek biegowy szuka nowych rozwiązań, uatrakcyjnień zwykłego przebierania nogami jest rzeczą naturalną. Mamy coraz więcej różnych tego typu nietypowych rozwiąza. Zacznę od tekstu, który dwa lata temu został zamieszczony na portalu:  trening biegacza:

„ krótki opis 9 najbardziej nietypowych – zwariowanych

Czytaj Dalej ->

Poszedł jak dzik w żołędzie

Na początku tylko krótka informacja techniczna, że odpowiedzi na bezpośrednie komentarze wrzucam bezpośrednio pod danym komentarzem, co by wpisy dotyczyły świeżych tematów. W końcu od czasu do czasu coś należy zmieniać.

Na chwilę chciałem jeszcze raz wrócić do wczorajszego parkrun. Kiedy przed startem jak zwykle zanurzeni byliśmy w nasze przedstartowe pogaduchy, rozmawiałem min z Robertem krócej znanym ( na zdjęciu wpis ten prowadzący). No i  Robert użył takiego sformułowania, że pójdzie jak dzik w żołędzie.

Czytaj Dalej ->

Pogoda nas nie zatrzyma, a jubileusze napędzają

Ostatnie tygodnie pod względem pogody można śmiało napisać, że w jakiś sposób nas rozpieszczały. Głównie pod względem temperatury. Wbrew różnym zapowiedziom wieszczącym nam w tym roku zimę stulecia na razie żadne znaki na ziemi i niebie nie wskazują jakieś kataklizmu pogodowego. Z drugiej strony wszystko jeszcze przed nami, dopiero stoimy u progu grudnia.

No, ale dzisiaj z rana pani późna Jesień postanowiła objawić swoją trochę mniej sympatyczną twarzyczkę. Może jeszcze nie tą najbardziej ponurą, ale z lekka skrzywioną.

Czytaj Dalej ->

Kiedy wolny weekend mamy znowu sobie pobiegamy…

No to właśnie rozpoczynamy nowy tydzień. Dla nas wszystkich, którzy mają wolny weekend, jest to szansa, by trochę bardziej intensywnie oddać się naszej biegowej pasji. Jak zwykle weekendy są bardziej lub mniej wypełnione imprezami biegowymi. Z drugiej strony późnojesienne weekendy nie są już tak bardzo atrakcyjnymi porami do biegania. Kiedy zerknąłem w kalendarz biegów komercyjnych, to w całym kraju naliczyłem ich ledwie ciut ponad dwadzieścia. Mamy tutaj takie perełki jak np. kaliska setka, koniński bieg o Lampkę Górniczą,

Czytaj Dalej ->