Śmigacze i tuptacze

Na chwilę jeszcze chciałbym wrócić do naszego tuptającego środowiska.. Kiedy tak obserwuje nasze biegowy tłum, to dobiegam do wniosku w zasadzie nie licząc grupek, pod grupek, odłamów, rodzin i innych takich mniej lub bardziej sztucznych podziałów, wszystkie osoby tuptajace możemy podzielić na dwie główne biegowe rodziny. Możne je określić jako śmigaczy i tuptaczy. Śmigacze, wiadomo wszyscy ci, których biegowe marzenia sprowadzają się do jednego: uzyskać, jak najlepszy wyniki na trasie, walczyć

Czytaj Dalej ->

Jak to bieganie nas łączy…

Osoby biegające to jest dosyć specyficzne środowisko. Można napisać, że obejmuje swoim zakresem wszystkie grupy społeczne, niezależnie od płci, wieku oraz statusowi materialnemu. Nie mają tutaj znaczenia preferencje seksualne, polityczne czy też religijne. W jednej grupie na linii startu mogą stanąć: katolicy, zwolennicy Jahwe,  muzułmanie ( chociaż tutaj mam pewne wątpliwości, poruszę jeszcze ten temat, ale muszę przebiec się po różnych źródłach), wierzący we wszystkie możliwe bóstwa,

Czytaj Dalej ->

Czy to będzie wielkie biegowe święto, czy wielka biegowa klapa?

Na początek krótkie wprowadzenie ze strony biegowe.pl:

„Organizowane 11 listopada w wielu zakątkach kraju Biegi Niepodległości co roku cieszyły się dużym zainteresowaniem biegaczy. Tegoroczne imprezy będą jednak wyjątkowe, bo odbędą się w setną rocznicę odzyskania niepodległości. Być może to jest powodem wielkiego boomu na rocznicowe biegi. Dość powiedzieć, że limit 20 tysięcy uczestników 30. edycji Biegu Niepodległości w Warszawie wyczerpał się w ciągu 4 dni od otwarcia zapisów.

Czytaj Dalej ->

Kto i jak ubiera się na jesienne bieganie

No i stało się, co się stać musiało, czyli jesiennymi chłodami nas owiało. Tak w skrócie można podsumować obecne weekendowe bieganie. Jeszcze parę dni temu jesień nas rozpieszczała słońcem, ciepłem, generalnie najcudowniejszą złotą polską jesienią.

Nadal jesień, tfu odpukać w niemalowane złotymi kolorami nasze ulice zdobi, ale temperatura już wyraźnie spadła. I to tak zdecydowanie. Wczoraj na parkrun udałem się już na całkowicie długo. Co prawda na razie w najlżejszej formie, ale długie

Czytaj Dalej ->

Jak to z tym parkrun jest i jak się rozwija

Nie raz już podkreślałem, że moim ulubionym biegiem jest parkrun i przedstawiałem dowody dlaczego. Dzisiaj chciałbym skorzystać z zewnętrznego artykułu i dla nie znających zbytnio tematu przedstawić dlaczego tak jest. Tekst jest zapożyczony ze strony blog.parkrun, gdzie pani Agnieszka Pater przetłumaczyła go ze źródłowego tekstu: parkrun UK “pioneer parkrun” 

W sobotę 6.10.2018 roku parkrunerzy na całym świecie

Czytaj Dalej ->

Jak to jest z aktywnością Polaków i możliwością jej realizacji

Nie jest chyba dla nikogo żadną tajemnicą, że tak od około 5-6 lat obserwujemy w kraju olbrzymi przyrost mody na aktywne życie. Już nie jest tak, że po powrocie z pracy zamykamy się głównie w czterech ścianach oglądając TV czy siedząc przed kompem, ewentualnie od czasu do czasu wyskok do knajpy ze znajomymi. Można śmiało napisać, że coraz więcej osób poszukuje w życiu czegoś innego, stara się żyć aktywnie, ładując w ten właśnie sposób swoje życiowe baterie. Z pewnością większość

Czytaj Dalej ->

Blog eksperta a blog pasjonata

Po moim tekstem sprzed dwóch dni na temat izo, żeli, odżywek, czyli generalnie różnego rodzaju wspomagań zewnętrznych dla osób aktywnych kilka osób mocno się oburzyło. Tak, na zasadzie jak ja śmiem poruszać temat nie mając ku temu odpowiednich kwalifikacji, a kierując się zwykłym: bo ja tak miałem, bo ja tego doświadczyłem. Wszak to nie jest wiarygodne.

Odpowiem krótko, bo chociaż już kilka razy pisałem na ten temat, ale widać parę osób zapomina i wraca „a piać Macieju” na nowo. Nie

Czytaj Dalej ->