Jedni biegają, inni odpuszczają

Obecnie jak większość z nas jesteśmy w takiego jednej wielkiej, czarnej dupie. Nasze życie zatrzymało się i uziemiło nas w domach bez szans na normalne, codzienne życie, do którego byliśmy przyzwyczajeni. Do tego wszechobecne hasła w stylu: „pozostań w domu, nie ruszaj się, siedź na dupie i bądź cicho”. No i dopasowujemy, a w zasadzie ...

Nadszedł czas startowania inaczej…

Jak wszyscy wiemy od ponad tygodnia na terenie prawie całego kraju spadło na nas wszystkich zdrowotne odosobnienie. Niczym ognia mamy unikać przebywania w grupach, sporo osób poszło na pracę zdalną, część na urlopy, czyli generalnie w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy wszyscy w bardziej lub mniej, ale zawsze czarnej dupie. Nie jest to czas na ...

Jedni śpią, a drudzy biegają

Sobota wcześnie rano. Pobudka w wolny dzień paręnaście minut po szóstej. Na dworze szaro, buro i ponuro z delikatnie kapiącymi z nieba drobnymi kroplami deszczu. Dla osób rozsądnych jest to oznaka, że zamiast wstawać warto przełożyć się z jednego boku na drugi i spać dalej. I wielu z nas, nawet tych co pasjonują się naszą ...

Pogoda nie tylko anty-biegowa…

To, co w środkowym, czyli niby najbardziej zimowym miesiącu zimy pogoda nam wyprawia trochę nie mieści się głowie. Zamiast, zdrowej, mroźnej zimy mamy grypową zimę chlapiącą. Błocko, deszcze czyli ogólnie paskudnie. Jak to się mówi w taką aurę, to nawet psa żal wysłać na ulicę, a co dopiero samemu wyjść. Ale z drugiej strony właśnie ...

Biegowe, jubileuszowe odwiedziny

Dzisiaj mieliśmy dwa fajne biegowe, parkrunowe jubileusze. Dla kogoś kto nie kojarzy naszych parkrun-zwyczajów to tylko nadmienię że każda osoba biegająca po przebiegnięciu 50, 100, 250 oraz obecnie 500 ( najwyższa obecnie wartość, ciekawe czy dojdziemy do 1000) parkrun otrzymuje nagrodę za wytrwałość w postaci koszulki w kolorze przynależnym danej ilości przebiegniętych parkun za nadrukowaną ...

Gdzie w sobotę wystartować – oto jest pytanie

No i przed nami kolejna sobota. W tym tygodniu spokój, czyli pozostaje w domu, co oznacza, że bez problemów mogę w moim ulubionym cyklu biegowym wystartować. Domyślam się, że dla wielu z nas wyrwanie się z łóżka w wolną sobotę, by o 9 rano, przebiec gdzieś głupie 5 kilometrów bez wiszącego nad głową bata, że ...

Pobiegnijmy dla tygrysów

Dzisiaj tekst, a w zasadzie zaproszenie, które otrzymałem na Facebook od znajomego z firmy: Wszyscy Ci, którzy biegają więcej i którzy biegają mniej; Ci, którzy biegają z psem, dla przyjemności, dla wyników – bez względu na okoliczności i motywacje – połączmy swoje siły ponownie i pobiegnijmy razem dla Kana i Gogha! Po wspólnym treningu wokół ...

Hu hu ha nasza zima biegowa,

Trzeba przyznać, że obecnie zima przynajmniej w naszej części kraju nas rozpieszcza. Zdarzają się oczywiście dni z minusowymi pogodami, czasem śnieżek spadnie, ale mamy raczej aurę później jesieni czy wczesnej wiosny, niż środka zimy, który właśnie nam się zaczął. Nie mogę napisać, żeby obecny stan pogodowy mnie martwił. Wręcz przeciwnie pogoda przynajmniej pod względem biegowym ...

Świąteczno-noworoczny serial biegowy rozpoczęty…

Pogoda w drugi dzień świat była bardzo mało świąteczna. Chmurno, mokro, trochę przenikliwy chłód, taka raczej późna jesień, niż zimowe klimaty. Dla nas, którzy pamiętamy czasy, kiedy Świata były białe, a mrozek malował fantazyjne wzorki na szybach, raczej nie wzbudza taka pogoda klimatu świątecznego. Jedno się jednak w związku ze świętami nie zmienia: jak co ...

Parkrunatycy to my

Dzisiaj rano pogoda zdecydowanie nie zachęcała do zewnętrznej aktywności. Całą noc zdrowo, a w zasadzie równo padało. Do tego chłód a przełomu listopada i grudnia połączony z przeszywającym zimnym wiatrem.  Tak ogólnie i w skrócie: wrednie i paskudnie. Na szczęście, kiedy rano udawałem się na Cytadelę trafiłem w pewną pogodową dziurę i na akurat nie ...