Co to znaczy społeczny i ekonomiczny potencjał imprez biegowych

W ostatnich wpisach 2 razy wziąłem na warsztat opracowanie pana dr hab. Zygmunta Waśkowskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, który na temat naszej pasji popełnił naprawdę godne dzieło. Takim podsumowaniem tego opracowania był społeczny oraz ekonomiczny potencjał imprez biegowych. Brzmi to mądrze, tylko można się zastanowić o co biega w znaczeniu tego określenia. Można to krótko podsumować: jaki jest wpływ biegania na nasze społeczeństwo, gospodarkę i ogólnie co może nasza pasja zbudować w świadomości naszej oraz tych, którzy nie biegają, a z mniejszym lub większym zainteresowaniem się przyglądają. Na początek kilka zdań z opracowania Pana Profesora:

„Biegi masowe mają ogromny potencjał społeczny, integrują miliony miłośników tego sportu, kształtują styl życia, korzystnie wpływają na ich zdrowie i samopoczucie. Bieganie nie wywołuje agresji (charakterystycznej w przypadku niektórych grup kibiców piłkarskich), kształtuje natomiast hart ducha i jest doskonałą odskocznią od codziennych obowiązków zawodowych lub rodzinnych.

Imprezy biegowe są również skutecznym elementem promocji i źródłem generowania dodatkowych przychodów w mieście lub regionie. Nie bez znaczenia jest tu wielkość imprezy, te największe na świecie, takie jak maratony w Nowym Jorku, Chicago, Berlinie, Londynie, Paryżu czy Tokio, są znakomitą, sportową wizytówką tych miast. Co roku przyciągają wielotysięczne rzesze biegaczy (w każdym z tych biegów co roku startuje ok. 32–45 tys. osób) i ich kibiców. Większość z nich spędza w mieście 2–4 dni, wynajmuje hotele, odwiedza restauracje, zwiedza muzea, korzysta ze środków komunikacji publicznej, kupuje pamiątki itp. Do tego należy doliczyć opłaty startowe, tzw. wpisowe, które wnoszą zawodnicy. W Polsce wynoszą one zwykle od 20 do 80 zł, natomiast za granicą jest to odpowiednio od 20 do 80 euro. Do kasy organizatora dobrze wypromowanej międzynarodowej imprezy biegowej wpada dodatkowo suma pieniędzy wpłacana przez sponsorów. Polskie biegi nie są jeszcze tak rozpoznawalne na świecie jak te wyżej wymienione, ale w naszych największych imprezach również co roku startują zawodnicy z wielu krajów Europy i innych kontynentów.

Imprezy biegowe mogą być elementem kreowania wizerunku miasta. Promocja na skalę międzynarodową jest niezwykle kosztowna, wiele miast na takie działania nie stać. Tym czasem imprezy biegowe o zasięgu międzynarodowym są znakomitą okazją do pokazania ich walorów. Każdy biegacz, wracając do swojego miejsca zamieszkania, zabiera nie tylko medal, który dostał ma mecie, ale również fotografie, gadżety, wspomnienia i wrażenia, jakie wywarł na nim pobyt w mieście. Informacje o atrakcjach turystycznych miast, w których organizowane są biegi, znajdują się w drukowanych materiałach promocyjnych, kalendarzach biegów, na targach odbywających się przy okazji większych imprez biegowych, a także – w przypadku tych „z najwyższej półki” – w mediach, które transmitują relacje z rywalizacji na trasie. W środowisku polskich biegaczy takie miasta jak Poznań, Dębno Lubuskie, Warszawa, Kraków, Piła, Gdańsk, Krynica Zdrój, Gniezno i wiele innych jednoznacznie kojarzone są z organizowanymi tam imprezami biegowymi.

Na ogólną wartość rynku biegowego składają się z jednej strony przychody generowane z tytułu organizowanych imprez biegowych, a z drugiej wydatki, jakie ponoszą biegacze na obuwie, odzież, akcesoria i odżywki sportowe. Badania prowadzone na UEP wykazują, że statystyczny biegacz w Polsce kupuje jedną parę butów biegowych rocznie. Ich cena w naszym kraju waha się, w zależności od marki i modelu, od 250 do 600 zł. Wartość kupowanego ekwipunku biegowego będzie z pewnością wzrastać, zwykle początkujący biegacze, a tych jest w Polsce najwięcej, wydają mniej pieniędzy, natomiast wraz ze wzrostem intensywności treningów nakłady na sport rosną. W innych krajach, w których bieganie na taką skalę rozwinęło się wcześniej, wydatki biegaczy są wyższe. Przykładowo w Stanach Zjednoczonych statystyczny biegacz kupuje trzy pary butów biegowych rocznie. W 2012 r. w tym kraju sprzedano ponad 44 mln par butów do biegania za łączną kwotę nieco ponad 3 mld dolarów. Dodatkowo biegacze wydali na inne akcesoria sportowe kolejny miliard dolarów.

Fenomen biegania w Polsce, na który składają się liczba biegających, liczba organizowanych imprez biegowych, związane z tym walory społeczne i korzyści ekonomiczne, z pewnością będzie rozwijał się w naszym kraju co najmniej przez najbliższe kilka dekad, może dłużej. Korzyści, jakie z biegania osiągają biegacze, kibice, miasta, organizatorzy imprez, a także biznes i media, znacznie przewyższają koszty społeczne, takie jak zablokowane na czas odbywania się biegu ulice, problemy komunikacyjne w mieście, dodatkowe zaangażowanie służb porządkowych, sztabu medycznego, wolontariuszy czy przypadki zasłabnięć na trasie (czasem nawet śmierci).

Z pewnością będziemy świadkami dalszego rozwoju biegania w Polsce, jednak w najbliższym czasie zmieni się jego charakter. Rozwój ilościowy będzie stopniowo ustępował miejsca rozwojowi jakościowemu. Taka jest naturalna kolej rzeczy – po fazie intensywnego rozkwitu następuje czas stabilizacji i budowania swojej tożsamości. W sposób w pełni świadomy, a nie pod wpływem chwilowej fascynacji, zarówno biegacze, jak i organizatorzy imprez biegowych będą nadal się angażowali i czerpali korzyści z tej formy aktywności fizycznej”.

Opracowanie jest sprzed 4 lat, więc cena np. pakietów startowych od tego czasu wzrosła, natomiast nie do końca mogę się zgodzić z ceną butów biegowych. Nie wiem skąd wzięto cenę butów biegowych zaczynający się do 250 PLN, ale może wzięto pod rozwagę jakieś ekstra topowe marki sportowego obuwia. W sumie jednak uważam że z dużo jest elementów z którymi należy się zgodzić, a i warto sobie przypomnieć co zostało przez mądrych na temat naszej pasji napisane. Tak na marginesie zastanawiam się jaki faktycznie musi być potencjał w naszej pasji, jeżeli jest ona brana pod analizy przez tak godnych specjalistów. No i pytanie jak plusy, które zostały wspomniane i opisane przewazają minusy  jak chociaż blokady miast, o których coraz więcej się mówi.

0 0 vote
Article Rating

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments