Kupmy sobie czołg

Dzisiaj coś z zupełnie innej bajki. Ostatnio przeglądając zakamarki Internetu wbiegła mi przed oczy oferta firmy handlująca sprzętem wojskowym

Jak widać można tam dostać praktycznie wszystko co w zakresie sprzętu wojskowego można bez zbytnich problemów kupić. Jak podaje strona firmy: Od 2006 r. TDM Electronics zajmuje się zawodowo demilitaryzacją, odsprzedażą i wykorzystaniem nadwyżek zapasów wojskowych sprzedawanych przez europejskie ministerstwa obrony.

Jesteśmy światowym liderem w dziedzinie byłych pojazdów wojskowych, głównie sowieckiej i polskiej produkcji i możemy zaoferować szeroką gamę pojazdów wojskowych i części zamiennych, profesjonalny sprzęt komunikacyjny do celów cywilnych.

TDM posiada licencję Ministra Spraw Wewnętrznych na prowadzenie działalności w zakresie produkcji i handlu produktami do celów wojskowych lub policyjnych.

Działamy elastycznie, skutecznie i zgodnie z prawem polskim i europejskim.” Zadzwoniłem, zerknąłem na stronę oczywiście w wersji odwrotnej wpierw zerknąłem, potem zadzwoniłem. Jak mi powiedziała bardzo miła pani firma otwarta jest do godziny 17.00, można podjechać, zobaczyć wybrać. Co prawda czołgu, który wpis ten prowadzi już nie ma został sprzedany, ale możemy kupić sobie opancerzonego scotta w cenie trzydziestu paru tysięcy złotych. Muszę przyznać, że byłby klimat uruchomić taki pojazd i poruszać się nim po drogach. Z czołgiem byłby raczej problem, ale są pewno jakieś pojazdy, które do chodu można by przywrócić. Jakby się tam wleciało, to byśmy mieli oglądanie, wybieranie i szukanie. Podejrzewam, że coś by się raczej kupiło. Podejrzewam, że oczywiście są rzeczy, których nie dostaniemy, ale myślę, że warto kiedyś pobiec się zapoznać z ich ofertą.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Sport