Nadszedł czas startowania inaczej…

Jak wszyscy wiemy od ponad tygodnia na terenie prawie całego kraju spadło na nas wszystkich zdrowotne odosobnienie. Niczym ognia mamy unikać przebywania w grupach, sporo osób poszło na pracę zdalną, część na urlopy, czyli generalnie w mniejszym lub większym stopniu jesteśmy wszyscy w bardziej lub mniej, ale zawsze czarnej dupie. Nie jest to czas na konwenanse więc napisałem jak jest. I ta czarna dupa dotyczy praktycznie wszystkich sfer naszego życia: i tych związanych z pracą, jak i różnymi pasjami. No chyba, że czyjąś pasją jest gra w szachy, układanie pasjansa czy oglądanie tv. To teraz może się im oddawać praktycznie bez końca.

Natomiast na naszą pasję biegową, która znajdowała swój główny upust w różnych startach zorganizowanych padł wielki, nokautujący cios i wielu organizatorów na ziemię powalił. No, ale są i tacy, którzy potrafili się otrząsnąć i mimo tego uderzenia podnieść się i stanąć na nogi rewanżując się kontruderzeniem. Wszystko zależy od tego jak elastyczny, szybki, a także w jakiś sposób innowacyjny potrafi być nasz organizator. W ścisłej czołówce tych najbardziej innowacyjnych i nigdy nie poddających się Robert wcześniej poznany. To on w ramach organizowanego przez siebie Cytadela By Night wpadł myślę na genialny pomysł, by delikatnie acz skutecznie i zdecydowanie nagiąć panujące obostrzenia:

„2 bieg z cyklu Mini Cytadela by Night! Biegamy i maszerujemy na dystansie 5 km oraz 10 km.

Z uwagi na epidemię wirusa zachowujemy wszystkie zasady i wymogi bezpieczeństwa. Dlatego też bieg Mini Cytadela by Night ma tym razem charakter wirtualny i raczej towarzyski, jednak z tradycyjnym pomiarem czasu i klasyfikacjami.

Podstawową zasadą jest bieganie i maszerowanie pojedynczo! Zawsze zachowujemy bezpieczny dystans między osobami, biegaczami i innym użytkownikami parku. Zachowujemy zawsze dystans minimum 5 m między ludźmi na świeżym powietrzu. Na bieganie udajemy się możliwie pieszo, rowerem, samochodem – nie korzystajmy z zatłoczonych środków komunikacji.

Dedykowaną trasą do pokonania biegu jest nasza stała trasa na Cytadeli – jedno albo dwa okrążenia. Dopuszczamy jednak również pokonanie dystansu 5 km albo 10 km na dowolnie wybranej trasie, np. na Wartostradzie. Sugerujemy Wam np. odludne ścieżki w lasach!

Osobom chorym, starszym, o osłabionej odporności, odbywającym kwarantannę sugerujemy niepodejmowanie w tym okresie żadnego intensywnego wysiłku fizycznego. Każdy się rusza na swoją odpowiedzialność!

W biegu może wziąć udział każdy. Aby jednak zostać sklasyfikowanym w naszych oficjalnych wynikach, niezbędna jest rejestracja biegu np. telefonem, w aplikacji takiej jak endomondo, dowolnym zegarkiem, może być zrzut ekranu, zdjęcie zegarka itp.

Wasze wyniki wrzucacie TYLKO w komentarzach pod dedykowanym postem wraz ze zdjęciem/zrzutem Waszego wyniku – podajemy pokonany dystans oraz uzyskany czas. Jeżeli Wasz nick na FB jest inny niż imię i nazwisko proszę również podać swoje dane do wpisania do wyników.

Druga edycja trwa od poniedziałku 23 marca do niedzieli 29 marca włącznie. Mamy więc cały tydzień na poruszanie się.

Wyniki zostaną opublikowane w poniedziałek 30 marca.”

Muszę przyznać, że jestem pod wielkim wrażeniem pomysłu i przyznam szczerze, że ogromnie żałuję, że zgapiłem się podczas pierwszej edycji w zeszłym tygodniu. W tym z pewnością wezmę udział. Jeżeli organizatorzy parkrun nie zrobią tego samego, to myślę że w sobotę po prostu udam się na Cytadelę koło 9 i tym razem dyszkę, a nie 5 sobie machnę. No, ale jeżeli Parkrun wpadnie na pomysł, ze też coś takiego zrobi, to wtedy w czwartek zrobię sobie dyszkę gdzieś po moich trasach. Myślę, ze jest to genialny pomysł na dzisiejsze czasy. W przypadku imprez biegowych niekomercyjnych jest to do przeprowadzenia.

Pytanie tylko jak te wielkie imprezy za kasiorę miały to w ten sposób przeprowadzić. Wyobrażacie sobie półmaraton poznański wirtualnie. Po rejestracji w tygodniu przed wysyłają wszystkim koszulki i pakiet startowy.   Następnie każdy z zarejestrowanych, kto przebiegnie w danym dniu 21 km z małym haczykiem przesyła swoje wyniki do Organizatora tam następuje weryfikacja, po której znajdujesz się na liście wyników, wysyłają ci medal i szafa gra. Ktoś by powiedział, a co z kosztami wysyłki? Myślę, ze jeżeli mają oszczędność na samej organizacji, to koszt wysyłki przy całości tych co odchodzą jest dla nich pikuś. A kto wie, czy nie jest to jakiś pomysł na obecną sytuację. Tak na marginesie wyobrażacie sobie te tłumy biegające 5 kwietnia 21 km z haczykiem po wszystkich uliczkach Poznania? Gdyż nie mogłaby tu być jedna trasa, tylko każdy w Poznaniu lub najbliższych okolicach musiałby przebiec wymagana odległość. Byłby to klimat wyjątkowy… A mieszkańcy naszego miasta w szoku by patrzyli na tysiące biegających diabli wiedza z jakiego powodu wariatów.

0 0 vote
Article Rating

Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments