Jak tam z planami biegowymi na weekend?

Takie drobne pytanie dla nas, którzy lubimy aktywne życie. Jak się nasze plany w najbliższych dniach kształtują? Kiedyś było prosto i wydawało się, że stale tak będzie. Zawsze w wolne dnie trochę więcej biegania nas czekało. Bo to jakiś start zorganizowany, bo to w grupie gdzieś się umawialiśmy i tuptaliśmy. No, ale wiadomo to było ...

Wpływ biegania na mózg

Podczas przeszukiwania zasobów Internetu wpadłem na ciekawy wywiad zamieszczony na stronie blog.pzu.pl z października 2014. Wywiad przeprowadziła Małgorzata Dawid-Mróz z dr.hab Adamem Kobayashim, neurologiem z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. M.D.Wiosną i latem bieganie i ruch na świeżym powietrzu to przyjemność. Jednak gdy za oknem szaro, wielu „zapada w sen zimowy” i zapomina o aktywności. Dlaczego warto się ruszać cały rok? A.K.Gdy ...

Na luzie i w spokoju

Muszę przyznać, że zapewne jak wielu z nas nie odpuszczam codziennych treningów. No dobra 6 razy w tygodniu, bo jeden dzień zawsze przerwy musi być. Jednak trzeba przyznać, że takie codzienne bieganie bez możliwości cotygodniowego spotkania wspólnego na parkrun, czy w jakimś większym, płatnym biegu jakoś nie na takiego smaku. Takie bieganie to trochę jak ...

Wysyp biegów wirtualnych

Istnieje takie stare przysłowie, że życie nie znosi próżni i pustki. Oznacza to, że w przypadku jeżeli nie możemy z jakiś przyczyn czegoś robić, to zawsze zostaje stworzona jakaś alternatywa. Ma ona zapełnić pustkę po tym, czego w danym okresie, momencie nie możemy realizować, wykonywać czy robić. Możemy napisać, że od ładnych paru tygodni jesteśmy ...

Pogodowy zawrót głowy

Nie wiem jak Wy, ale odnoszę wrażenie, że pogoda nam z lekka zwariowała. Stare polskie przysłowie powiada: „kwiecień – plecień poprzeplata, trochę zimy, trochę lata”. Można powiedzieć, że w tym roku kwiecień był taki bliżej zimy niż lata, ale z racji, że były i takie czwarte miesiące roku, że niemal letnie więc jakoś to można ...

Nadchodzi czas pocenia

Po miesiącach chłodów i ostatnich dniach deszczu sobota i niedzielny poranek obdarował nas upalną aurą. Może jeszcze nie taką ultra upalną, ale już się czuje, że temperatura rozgrzewa nasze ciała. Muszę przyznać, że po wczorajszym i dzisiejszym treningu jak dotarłem do domu, to czułem się jakbym wyszedł spod gorącego prysznica. Ma to swój urok pod ...

Spotkania prawie biegowe

Mimo, że gospodarka jest już odmrażana i coś tam o powrocie do normalności zaczyna się przebąkiwać, to jednak dla nas osób aktywnych pewno dużo wody będzie musiało upłynąć, byśmy mogli wrócić na nasze ulubione grupowe trasy. Co prawda coś tam z trawy docierają plotki, że do jakiejś liczebności grupy i przy zachowaniu odpowiedniej odległości min. ...

Na ulicach cicho..sza

Jak zapewne wielu z nas nie odpuszczam moich 6 razy w tygodniu robionych treningów. I niby wszystko jest jak zawsze było, ale jednak jest pewna łatwo dostrzegalna różnica. Tą różnicą są wyjątkowe wręcz pustki kiedy biegnę po tak dobrze znanych mi ulicach. Czasem zdarza się, że w czasie całego, prawie 10 kilometrowego treningu nie spotkam ...

Urok zdalnego życia

Trudno obecnie oderwać się od tematu, który bez wątpienia większość z nas w dużej mierze dotyka. Nie da się ukryć, że tak lobbowane i wręcz pielęgnowane ze wszystkich stron przez wielu hasło: zostań w domu i mu podobne, dla wielu z nas stanowi albo tragedię, albo w najlepszym wypadku poważne utrudnienia. Bo jak inaczej nazwać ...

Dawne życie poszło w dal…

Jakiś czas temu pisałem, że mamy (tfu odpukać) rzecz jasna spore szczęście do czasów w których żyjemy. W porównaniu z poprzednimi wiekami, obfitującymi w różne tragedie, katastrofy wojny pustoszące całe kontynenty to można było stwierdzić, że od połowy zeszłego stulecia mamy na świecie względny spokój z różnymi oczywiście wybuchami i wojnami, ale nie tak krwiożerczymi ...