Zakręcone tętno biegacza amatora

Jak już ostatnio pisałem moja szanowna małżonka sprezentowała mi opaskę do biegania. Coś w stylu Mi Banda, ale nie Mi Band, tyle że jeszcze tańsza i posiadająca chyba trochę bogatszy asortyment możliwości. O nazwę nie biega, gdyż nie zamierzam niczego reklamować, natomiast chciałbym się skupić na jednej z funkcji opaski. Biega mi tutaj możliwości mierzenia sobie tętna. No i przyznam szczerze, przedwczoraj i wczoraj od razu po treningu zmierzyłem sobie tętno.

I cóż muszę przyznać, że z lekka się zdziwiłem. Co prawda wiem, że w szczytowym okresie przygotowań moje standardowe tętno spoczynkowe ( przez lekarkę zbadane) jest na poziomie 41-42 uderzeń na minutę, ale żeby po dosyć wysiłkowym treningu było na poziomie 65 jednego, a 68 drugiego dnia, to już lekka przesada. Ale tak to mi wybiegło. Sam jestem ciekawy jak będzie dzisiaj. Może coś się zakręciło z opaską, więc sprawdę ponownie.

Natomiast zastanawiam się, jak sobie interpretować taki poziom tętna. Jedni mówią, że rewelacja, inni coś zupełnie przeciwnego. Jedno jest pewne. Nie jest to z pewnością tętno standardowe. No, ale takie jest życie. Wiele razy już pisałem, że każda osoba jest inna i ma jakieś swoje wyjątkowe cechy, możliwości, czy może nawet ograniczenia. I dlatego też stosowanie do wszystkich takich samych schematów, niezależnie czy związane z treningiem czy innymi aspektami życia troszeczkę mija się z celem. Owszem jest duża grupa ludzi, którzy lubią się utożsamiać z pewnym wzorcem zachowań, działań w takim czy innym obszarze naszych postepowań, ale są i tacy, którzy ni cholerę nie mogą się do takich standardów dopasować. I to wcale nie wynika z ich złej woli, tylko takiego, a nie innego ukształtowania organizmu, psychiki czy nawet tego co mamy w głowie i jak na wszystko spoglądamy. I tak chyba też jest z tym moich z lekka zakręconym tętnem.

W każdym razie wiem jedno. Biegam dalej, a czy mi to wyjdzie na dobre okaże się wcześniej lub później. I sam naprawdę nie wiem, czy wolałbym wiedzieć wcześniej czy później. Jedno mogę npisać: bez wątpienia wprowadzam do mojego treningu pewne formy zarządzania tętnem.

Opublikowano
Umieszczono w kategoriach: Sport