Czym jest trening autogenny

Muszę przyznać, że ostatnio coraz częściej zaczynam sięgać do coraz bardziej nietypowych, czy raczej oryginalnych metod treningowych. Są to metody, których zastosowanie daje nam szanse na uzyskanie biegowego efektu wow, czyli czegoś,  z czym nigdy wcześniej się nie spotkaliśmy. Kiedyś już popełniłem tekst o treningu mentalnym, a ostatnio wpadł mi przed oczy trening autogenny Schulza. W tym momencie nasuwa się pytanie: „ o rany, a co to takiego?”. Nie chcę się wymądrzać, pisząc o czymś

Czytaj Dalej ->

O wyjątkowych dniach i jeszcze bardziej wyjątkowych daniach

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Patryk, co do Biegu Niepodległości w Poznaniu i kuch, które przy nim pod względem organizacyjnym zostały popełnione, to już wylano morze atramentu, więc nie chciałem bić piany, tylko w taki, a nie w inny sposób wspomniałem.

Czasem są dni w roku, które mają takie, czy inne trochę szokujące przesłanie. Nie wiem, czy ktoś wie, że wczoraj mieliśmy dzień trzech wyjątkowości:

Czytaj Dalej ->

Umowa CETA, czy strach się bać?

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Marku masz rację temat jest do bardzo poważnej debaty i każda osoba ma prawo do swojego zdania. Jeszcze pewno nie raz do tego wrócimy.                                                                                                               W zasadzie chciałem ten wpis wrzucić jutro, ale nie ma opcji, gdyż mam spory nawał, więc musiałem napisać dzisiaj. Czasem zdarza mi się poruszać trochę

Czytaj Dalej ->

Jak to jest z tymi naszymi treningami

Dzisiaj rano nawiązałem trochę do komentarza przez Roberta dłużej znanego związanego z treningiem tempowym na stadionie. Dlaczego właśnie na stadionie i co daje, kiedy robimy właśnie takie równe kółeczka. Chciałbym się trochę właśnie teraz na treningu zatrzymać

Dla większości z nas ( zresztą dla mnie jeszcze ten rok temu tak samo), trening sprowadzał się do jednego. Ot, by biegać w miarę równo tyle kilometrów, ile nam nasza pomysłowość nakazuje. Czasem było więcej, czasem trochę mniej,

Czytaj Dalej ->

Biegacz amator trenuje

 Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Bionic-sklep bieganie z kimś jest z pewnością fajne, jeżeli oczywiście mamy z kim biegać. Ja na razie jestem tuptacza samotnik.

Na początku, jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie później poznany, przerwa regeneracyjna czasem się przydaje. Z kolei u siebie ostatnio zauważyłem ciekawe zjawisko. Tak od 2-3 tygodni. Wcześniej, kiedy zaczynałem trening, czy też start zorganizowany np. na parkrun, to zaczynałem, oczywiście jak na mnie dosyć mocno.

Czytaj Dalej ->

Leniwa Danuta może nierychliwa

Muszę przyznać, że znana w nie tylko biegowym światku firma cateringowa występująca pod tak charakterystyczną nazwą jak Leniwa Danuta zaskakuje mnie coraz bardziej. Ale zacznijmy od początku, gdyż z pewnością większość nie pamięta całej sytuacji. Po raz pierwszy o Leniwej Danucie napisałem chyba półmaratonie w Poznaniu w 2014 roku. Nie był to pochlebny komentarz, gdyż pożywienie było jakie było. Potem jeszcze raz czy dwa wspominałem gdzieś o nich jako o karmiących od których warto uciekać.

Czytaj Dalej ->