Załącznik do głównego sobotniego wpisu

W zasadzie powinienem tą część opublikować jutro, gdyż napisałem ją po powrocie, ale niech stanowi osobny załącznik to głównego dzisiejszego tekstu, który jest zamieszczony poniżej.

Z wielkimi i jak się potem okazało naiwnymi nadziejami udałem się na tzw. pasta party. Wyszedłem z założenia, że jeżeli jest to część całości z której miasto, które promuje siebie, jako stawiające na sport chce się szczycić, to powinno być to coś wyjątkowego, jak sama impreza. Zdawałem sobie z drugiej strony sprawę, że czegoż

Czytaj Dalej ->

Sobotnia przedstartowa gorączka

Sławek i Tgerg tak naprawdę pytanie konkursowe jest bardzo trudne i posiada ukryte drugie dno. Oczyiście Tgreg dobrze typowałeś Ale nie będe rozwijał tego tematu, gdyż kraj z którego wywodzi się omawiana marka posiada wiele nazw. I pytanie, czy jeżeli ktoś użyłby takiego mniej oficjalnego określenia, czy by się liczyło. A może właśnie nie mamy użyć wszystkim znanej, tylko jednej z tych mniej formalnych nazw? Ale już nie kombinuję.

W sobotę rano, jak zawsze nie mogę dospać. Sam się zastanawiam, czy to przyzwyczajenie

Czytaj Dalej ->

Jeszcze tylko dwa dni przed nami

Tradycyjnie już zaczynam od podziękowania wszystkim, którzy parę słów komentarza pod moimi „wypocinami” zechcieli zamieścić. Sławek mi także się wydaje, że rozpocząć ze spokojem na dwie godziny, będzie najlepszym wyjściem, a co potem, to wyjdzie „ w praniu” Jak mam być szczery, to coraz większe obawy i  wątpliwości mnie opadają, ale podzielę się nimi, po tej oficjalnej części. Natomiast Ty, przy Twoim wybieganiu i tempie spokojnie będziesz mógł „popalić” asfalt na drugiej części trasy. Freelove, co

Czytaj Dalej ->

I znowu kolejny dzień bliżej

Na początku dzisiejszego skrobania, jak zwykle chciałbym odpowiedzieć na wczorajsze oraz dzisiejsze komentarze. Zacznę od tego krytycznego, gdyż jest on tak samo ważny, jak te wspierające i życzliwe. Annak ( zgodnie z oficjalnym podpisaniem), jeżeli pójdę do innej strefy niż mnie przydzielono z Pacemakerem, to znaczy, że pomiędzy mną, a nim istnieje nieformalna umowa, w której zobowiązuję się dotrzymać mu kroku i biec zgodnie z narzuconym przez niego rytmem. No i że jestem przekonany, że potrafię tak pobiec.  Więc w takiej

Czytaj Dalej ->

Już blisko, coraz bliżej

Kontynuując tytuł: nadchodzi niedziela. Już jest tylko o parę dni. Jak to ktoś kiedyś śpiewał: ” Nadchodzi noc komety…”,  Chociaż w zasadzie to będzie dzień, a nie noc Ale meteoryty lecą…

Na początku chciałbym, jak zwykle robię odpowiedzieć na wczorajsze komentarze. Sławku, już mnie Freelove szczuł tą Wolą Biegania i bardzo żałowałem, że nie poszedłem, a jeszcze teraz Ty dołożyłeś „cegiełkę”. No, ale może faktycznie  w przyszłym roku spróbuję podejść, a w zasadzie pobiec. Natomiast

Czytaj Dalej ->

Rozważania przed pierwszym Półmaratonem w życiu

Na początku chciałem tylko odpowiedzieć, na wczorajszy komentarz Freelove. Poważnie pomyślę nad wpisaniem Woli Biegania do mojego kalendarza biegowego w przyszłym roku. Jeżeli oczywiście moja  życiowa pasja nie ulegnie zmianie i nie przerzucę się np. na bardziej ekstremalne sporty. No w sumie jest jeszcze opcja, że wręcz odwrotnie i wybiorę  np. na szachy lub bierki na czas. Ale na razie nic na to wskazuje, bym zamierzał od biegania się odwrócić. Wręcz przeciwnie.

No i koniecznie musze przeprosić za dosyć drętwy tyuł.

Czytaj Dalej ->

Poniedziałkowy początek odliczania

Sławku podejrzewam, że nie będzie problemu z wbiciem się komuś do auta, gdyż na obecną chwilę praktycznie dwa samochody już mamy, a liczę, że jeszcze ktoś się dołączy. Natomiast co do Pasta Party, to nie mam zielonego pojęcia kto idzie, ale zapewne ktoś się wybierze

Nagle i niespodziewanie w ostatnich dniach lato objawiło swoje jasne oblicze. Rozpalone promienie rozjaśniają wszystkie mroki w naszych duszach ukryte. Jednak są i pewne minusy tego, prawie letniego piękna, Na razie niestety wszystko idzie w kierunku dwóch pór

Czytaj Dalej ->