Dzień wg biegoholika

Tak się czasem zastanawiam, czy nasza pasja może być szkodliwa dla nas pod względem psychicznym i czy istnieją zagrożenia, które mogą nas postawić poza granicą realnego postrzegania świata. Wyobraźcie sobie taki trochę abstrakcyjny dzień:

 „ Rano, jak co dzień budzik zrywa mnie z łózka w okolicy godziny piątej. Delikatny buziak dla jeszcze śpiącej żony, szybka kąpiel, śniadanie, przebranie w sportowe ciuchy

Czytaj Dalej ->

Ostatni dzień głosowania

Od kilku ostatnich tygodni dzień w dzień wrzucałem informację takiej mniej więcej treści: „blog ten bierze udział w głosowaniu na biegowy blog roku. Jeżeli uznasz, że na to zasługuję, to są dwie możliwości oddania głosu, ale w razie czego proponuję przez formularz bez sms-a

https://www.festiwalbiegowy.pl/glos/index.php/formularz/glosowaniedzienikarz/dziennikarz/16
Każdemu głosującemu w pas się kłaniam, a może i jeszcze niżej. Mam nadzieję, że moje czoło wytrzyma to nieustanne walenie w kolana”.

Czytaj Dalej ->

Czy ból podczas porodu jest rzecyzwiście tak silny, jak przeziębienie faceta?

Ostatnio rzuciło mi się w oczy ciekawe zdanie: „ból podczas porodu jest tak silny, że Kobieta jest w stanie zrozumieć, co odczuwa facet w czasie przeziębienia”. No i  jeden ze znajomych, którzy skomentowali ten tekst napisał tak: „ chyba, aż tak silny to nie jest”. Oczywiście mówimy tutaj o bólach porodowych. Gdzież im do naszego męskiego przeziębienia. Przecież, kiedy my faceci jesteśmy przeziębieni, to umieramy sięgając naszym cierpieniem zrozumienia bólu, które odczuwali Piekarski

Czytaj Dalej ->

Przygotowania na tydzień przed maratonem

Na początku, jak zwykle w tym miejscu . Michu nie olewam nikogo moją nieobecnością w Krynicy, gdyż czy będę czy nie na wyniki to nie powinno mieć żadnego wpływu. A tu jest bój o Koronę Maratonów Polski i dla biegacza nie ma wielu ważniejszych rzeczy. Dlatego  myślę, że każda z odwiedzających mnie osób i głosujących zrozumie i zaakceptuje mój wybór. W końcu wszyscy jesteśmy biegaczami i bieganie jest naszym życiem i pasją. A gdy mamy wybór start w maratonie czy może jakaś nagroda, to

Czytaj Dalej ->

Ta niedziela będzie nasza

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Robercie oraz Grzegorzu Pawle, oczywiście macie rację. Jak mam do wyboru branie udział w Festiwalu, gdzie może faktycznie coś otrzymam ( a może wcale nie), a start na Królewskim Dystansie w czwartym boju o Koronę Maratonów Polski, to wybór jest prosty. Tak jak to Grzegorz Paweł napisał: „Odpowiedź znajdziesz zadając sobie proste pytanie biegasz bo to kochasz czy biegasz dla sławy ?”. Zresztą tak na marginesie, o jakiej sławie my tutaj mówimy? Śmiech

Czytaj Dalej ->

Skrytożerczy pożeracze pasta partowi

Na początku jak zwykle w tym miejscu i czasie. Arturze, masz rację, coś jest w naturyzmie. Ja jeszcze do tego nie dorosłem, ale kto wie. Robercie później poznany, masz rację, że Rosjanie u nas w latach 80-stych stacjonowali, ale sprawowali oficjalnie pełnej władzy. A gdyby weszli, to poszliby już po “trupach”.

Muszę przyznać, że ten weekend był  wyjątkowy i spędzony nad wyraz intensywnie. Najpierw w sobotę wybrałem z paroma osobami na dożynki do jednej z podpoznańskich gmin. Na dożynkach,

Czytaj Dalej ->

Kiedy powstaną biegające przysłowia

Wszyscy się zgodzimy, że nasz język jest wyjątkowo piękny i można za jego pomocą tworzyć piękne oraz wyjątkowo inspirujące kombinacje słów. Mamy i powiedzenia i cytaty, które po pewnej obróbce wchodzą do kanonów naszego języka jako przysłowia. Na razie jeszcze oficjalnych przysłów biegowych nie mamy, ale sądzę, że jesteśmy na dobrej drodze. W wielu miejscach możemy znaleźć szereg kapitalnych cytatów, które po lub i bez obrobienia mogą wkroczyć do rodziny, czy może zbioru przysłów

Czytaj Dalej ->